> I te na zdjęciu są na poziomie tak mniej więcej 6, czyli coś pomiędzy bardzo ci > emnym blondem a już brązem. Przy czym chłodniejsze odcienie zawsze wyglądają na > ciemniejsze, bo ciepłe refleksy, czyli czerwone pigmenty odbijają inaczej świa > tło. Ale tu widać też jaśniejsze
ocieplam, bo roślinne blondy nie łapią na siwych. Na szczęście mam jeszcze za mało siwych na odrosty, więc w ogóle nie farbuję. Do niczego więc nie dążę, widzę tylko, że jest masa odcieni naturalnego blondu.
Zmień fryzjera, też mam ciemny blond i farba kryje. Farbuję na kolor naturalny. Parę lat temu zapuściłam siwiejące i nie lubiłam w nich siebie. Co kto lubi, Paulina Młynarska wg mnie nie wygląda dobrze w siwych, ale nie przeszkadza jej to.
Ja widziałam super siwe włosy bez farbowania, bo część mojej rodziny od strony Mamy ma takie. Piękna srebrzysta siwizna biała jak mleko. Ja przestałam farbować gdy zbielałam na tyle, że odrost wymagał poprawek co trzy tygodnie. Schodziłam z ciemnego rudawego blondu przez około półtora roku, bo nie
alpepe napisała: > Ja uważam, że ona robi optycznie, na zdjęciach, kolosalne postępy. Tak. Pozbyła się tego strasznego farbowanego jasnego blondu z głowy. -- nangaparbat3 napisała: > szczepienia działają wtedy, kiedy szczepią się wszyscy, którzy mogą
szarmszejk123 napisał(a): > Ale ty z blondu, to szok mniejszy... Ja od 15 lat farbuje na ciemno.. to prawda- i mnie się moje obecne naturalne bardzo podobają- przynajmniej to co widzę na powiększających się odrostach, nie wykluczam, że jak już będę miała swoje na całej długości, to
Ale ty z blondu, to szok mniejszy... Ja od 15 lat farbuje na ciemno..
inaczej wpadamy w garbage in - garbage out. Przy osobie, która będąc szatynką farbuje się na jasny blond mam głębokie wątpliwości do tego, jak hmmmmm, prawdziwie jest się w stanie ocenić i opisać czatusiowi. > a potem z zaproponowanych wybrać akceptowalne dla siebie kolory. Tyle, że w momencie
ten farbowany, jasny blond na głowie. Po usunięciu go i zmniejszeniu o połowę ilości tuszu do rzęs wyglądałaby o 100% lepiej. -- lot_w_kosmos napisała: > WOT ma zostac na miejscu i jak wszystkie Kurdeki Macki Stuhry już się wykrzyczą > a następnie schowają fo norek i uciekną na
migrena mnie obudzila, a moze tylko bol glowy? pogode mamy dziwna - pochmurno, cieplo, bez wiatru, wysoka wilgotnosc na obiad .... pizza, czyli ciag dalszy trenowania z nowym piekarnikiem tez juz mialam dosc farbowania i pol roku temu zrobilam blond ' popielate'refleksy, to byla fryzjerska
Zgadza się. Ostatnio wyświetlił mi się filmik przedstawiający farbowanie włosów na blond za 2900 zł. Też znalazło się pełno obrońców takiej ceny, bo "za dobre produkty do farbowania się płaci".
. Przyp....dalanie się o dlugie włosy, szczuplosc....Skąd to znamy? Z forum. Kiedy poznałam jej syna farbowałam swoje dlugie włosy na jasny blond, miałam kolorową hybrydę i lubiłam wysokie obcasy. Skończyłam studia inżynierskie. A potem jeszcze inne i rozbijam się autem 😊 no co mogę robić wg moich
upieram, że kobieta na zdjęciu ma naturalne, może mieć i farbowane, ale zdarza się, że jest to nie do odróżnienia "na oko" (oprócz fryzjerów, oni raczej poznają). -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg
chatgris01 napisała: > Niekoniecznie ma farbowane, widywałam podobne naturalne lub zjaśniałe od słońca Rozjaśnione od słońca o cztery tony, z poziomu sześć na dziesięć, z prostą jak nożem uciął linią odrostu równo dwa centymetry od skóry glowy i końcówkami spalonymi jak ogniem? U
Oooo, niestety niekoniecznie potrafią :/ Ja dosyć długo szukałam kogoś, kto faktycznie potrafi dobrać odcień (blondu), przez lata chodziłam do fryzjerki, która robiła mi zadowalający kolor, ale wyprowadziła się kilkaset km dalej i stanęłam przed wyzwaniem znalezienia kogoś nowego. Zaliczyłam dwa
Nie tylko ścinać, ale też farbować. Kiedyś chciałam platynowy blond, a wyszedł ogniście rudy. Dlatego od lat jestem wierna rozjaśniaczowi z Rossmana i koleżankom, które mnie farbują. Jedne za 100 zł, a jeszcze inne za zwykłe Bóg zapłać ;)