Od jakiegoś czasu mam ten problem. Skóra głowy swędzi, tworzą się krostki i strupki. Nie jest zzczerwieniona, czasem przy tym mam łupież. Myję włosy co drugi dzień, zwykłym szamponem, nie używam żadnych odżywek, balsamów, lakierów. Suszę je suszarką lub schną same. Nie farbuję. Co to może być
Też farbuję włosy, mam przesuszoną i wrażliwą skórę głowy. Mi pomaga maska kojąca do skóry głowy Nacomi.
To prawda trycholog równa się szarlatan Susz skórę głowy suszarka może pomoże
Farbuje na czyste wlosy, po myciu. Spłukuje i 9d razu odzywka, pomijam szampon. I oczywiwcie nacisk, że szampon do skóry głowy bla bla... ale od jakiegoś czasu używam właśnie do wlosow farbowanych, i chyba farba nie wyplukuje się aż tak szybko.
Farbuje włosy od 20 lat, tylko u fryzjera. Nikt nigdy nie mył mi głowy przed farbowaniem, mam nawet zapowiedziane żeby nie myć głowy w dniu wizyty. Po zmyciu farby mam myte włosy 2 razy szamponem i potem nakładana jest odżywka. Farba się nie zmywa, włosy wyglądają świetnie i nie są przesuszone
no właśnie ja tez mam ten problem. Nawet dwuetapowea henna to gdzieś te rudości (których nie cierpię) wyłażą, szczególnie przy skórze.. No i ostatnio, w desperacji będąc bo chciałam odwiedzić fryzjerkę a wybitnie nie chciało mi się 2 dni poświęcać na farbowanie, kupiłam farbę marketową Garnier Olia
lidokaine11 napisała: > A marzyłam o takim. Nie obraź się, ale to jak kolor wyjdzie na włosach zalezy tez od ich ilości. Jesli włosów jest tyle, że prześwituje skóra, to nie ma bata, nawet identyczny kolor jak na przykładowym zdjęciu nie będzie tak wyglądał w rzeczywistości.
Biokap jest świetny, u mnie trochę słabo na siwych trzyma. Włosy po nim błyszczące i jakby grubsze, nie wypłukuje się zbyt szybko i nie rudzieje (mam brązowe i farbuję na kawowy brąz). Teraz na szybko zafarbowałam Garnier olia- włosy suche i matowe, mimo odcienia xhłodnego mają czerwonawe refleksy
Też jestem szatynką, z lekko śniadawą skórą i zielonymi oczami, kontrastowym typem. Ta szara ścierka do podłogi czyli moja siwizna robi ze mnie zmęczoną babinę. Odczuwam dyskomfort mijając lustro. Nie czuję się jeszcze zmęczoną babiną więc maluję się na jasny szatyn żeby wyglądać jak pani w średnim
Jeśli się kremuje twarz, by plamy nie przeszły na skórę, to może natrzyj czymś tłustym umywalkę? -- Pracuj nad sobą, nie będę wiecznie na forum, by ci o tym przypominać.
, a cholernie trudne do zauważenia i zwalczenia. Założyć, że nie wygrasz. Tłumaczyć, tłumaczyć, tłumaczyć. Przede wszystkim, że ktoś, kto się naśmiewa czy "wypomina" z koloru włosów, skóry, okularów, nadwagi czy stanu portfela - SOBIE wystawia świadectwo, a nie wyśmiewanemu. -- Kocynder - w
To farbuje głównie skórę głowy, a siwy odrost nadal straszy.