polonistyce i na filologii romańskiej. Nie wiem, jak na innych filologiach, to zależało od uczelni, ale bywał i na anglistyce, z tym że raczej w wymiarze symbolicznym, przez 2 semestry na pierwszym roku, 1,5 h w tygodniu, więc trudno mi wyobrazić sobie studenta, który by się przez to nie przeczołgał
Witam! Zostałam przyjęta na filologię romańską na UAM, a na etnolingwistykę byłam na liście rezerwowej. Dziś dostałam wiadomość, że na ten drugi z wymienionych kierunków również zostałam przyjęta. I teraz jestem, że tak powiem w kropce. Nie wiem co wybrać. Z jednej strony na etnolingwistyce nie
wszystkim z ministerialnymi standardami kształcenia): W grę wchodzi jak najbardziej filologia któregoś z języków romańskich - na niejednej uczelni na filologii np. romańskiej masz rozszerzony program nauczania drugiego języka romańskiego (bliższy zajęciom PNJ niż standardowemu lektoratowi) i np
mniej ważny lektorat, czasem zaś kładzie się na drugi język bardzo duży nacisk. Na niektórych filologiach jest jeszcze trzeci język. Do tego nie zabraknie łaciny czy innego języka "klasycznego" (niekiedy łacinę zastępuje się np. sanskrytem - no, ale to nie w przypadku filologii języków romańskich).
mniej ważny lektorat, czasem zaś kładzie się na drugi język bardzo duży nacisk. Na niektórych filologiach jest jeszcze trzeci język. Do tego nie zabraknie łaciny czy innego języka "klasycznego" (niekiedy łacinę zastępuje się np. sanskrytem - no, ale to nie w przypadku filologii języków romańskich).
filologie romańską polecam na UAM tam mają świetnych lektorów, z tego co wiem to Ci od podstaw tak zapieprzają z programem, ze po roku wyrównuje sie poziom, z reszta idąc na francuski, jako drugi język wybierasz np włoski i uczą go po francusku:P, czyli nie sposób się nie nauczyć francuskiego
BONJOUR A TOUS! :) jestem Polką mieszkającą w Paryżu z 3letnim stażem nauczycielki języków obcych. Uczę dzieci w różnym wieku a także dorosłych. Magister z filologii romańskiej na UAM w Poznaniu oraz licencjat z filologii hiszpańskiej UAM. Proponuję lekcje z dojazdem do domu, w przyjacielskiej
Cuda, cuda ale zawsze może być lepiej........ ale prawdziwe muzeum pseudo naukowców to UAM panowie językoznawcy z filologii romańskiej, którzy ostatni raz we Francji byli w latach 80-tych Nie róbmy muzeum z uniwersytetów jak kilku wiecznych doktorków wyślemy na bezrobocie, to od razu
filologia romańska (ale grupy zerowe na uczelniach państwowych już są). Opcje kontynuacyjne i od podstaw proponowane są zazwyczaj na filologii hiszpańskiej, włoskiej, czasem rosyjskiej (tu przeważa już nauka od zera). > Więc może szukaj sobie jakiejś prywatnej szkoły, to może > znajdziesz
np. samochodówki i akty urodzenia. > p.s możesz mi powiedzieć coś więcej o nauce portugalskiego? Nie > znalazlaem taki > ego kierunku na uam. Kierunku niestety nie ma, są lektoraty na romanistyce, ale to sam wiesz na pewno najlepiej. Portugalski zdarza się też chyba jako język
tym, jak się z tych perspektyw skorzysta. Germanistyka jakiejś świetlanej przyszłości nie gwarantuje, ale znam sporo osób, które zrobiły z niej świetny użytek. Czy masz szansę do nich dołączyć - nie wiem. Po kombinacji filologii obstawiam, że studiujesz na UAM (trafiłam, czy jednak jak kulą w
zdecydowana:) Na wielu uczelniach można studiować zaocznie takie kierunki jak filologia germańska,romańska, norweska, duńska. Z czego filologie norweską można studiować tylko w Poznaniu(UAM) i w Gdańsku(UG).Na UAM w Poznaniu jest wiele ciekawych kierunków