3 365 wyników w czasie 437 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Przedświąteczne sprzątanie w Noelce (początek wątku)

przedpokoju i wywietrzyć jakieś pomieszczenie. Kuchnię bodaj. Jak myślicie, sprzątanie było dogłębne, czy takie jak zwykle, powierzchowne? *BTW, kto w końcu te firanki uprał i powiesił? -- Borejki sa centrum swiata i wszechswiata i cokolwiek jest robione, to dla nich lub przeciwko nim, im na zlosc

Re: Zapach domu

. Większe sprzątanie z racji Bożego Narodzenia lub Wielkanocy nic tu nie da. Dywany nieprane, firanki zapewne też, wentylacja w kuchni możliwe że słaba, biorąc pod uwagę ilość przygotowanych potraw codziennie. Też jestem flądra, też nie lubię sprzątać, ale jak trzeba to zaciskam zęby i jechanie. Wietrzę

Re: Pieniądze, relacje i wnętrze

majątku przedślubnego. umówmy się, za 10 lat, gdy związek będzie sie rozpadał, wartość zamortyzowanego mebla, kuchni czy firanek, tudzież malowania będzie oscylować w okolicach zera złotych. pralkę i zmywarkę będzie mogła zabrać ze sobą, jeśli jej będzie wciąż pachniało nowością.

Re: Godzenie życia z pełnym etatem

Nie wiem czy pocieszę...nie pracuje na etacie a okno mam umyte jedno - w kuchni aktualnie. Firanek za to nie mam ... Wiec jesteś lepsza ode mnie :)

Re: Wątek na tygodnia początek..

U mnie pracowicie. Serwis sprzątający po remoncie dał znać wczoraj po południu, że przyjdzie dziś. Jak się umawialiśmy, to ja zrozumiałam, że za tydzień (no w czwartek napisali, że w przyszły poniedziałek, to jak miałam zrozumieć?!), a że miałam im zostawić puste szafki w kuchni, to noc miałam

Re: Na wesoło, anegdoty, dowcipy i coś więcej...

Pani Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia: – Mamo, choinka się pali! – Tyle razy mówiłam: nie mówi się „pali”, tylko – „świeci”. Po chwili: – Mamo, firanki się świecą!

Re: Mikołaj, Wigilia, Boże Narodzenie

Pani Fąfarowa przygotowująca w kuchni potrawy wigilijne, słyszy wołanie Jasia: – Mamo, choinka się pali! – Tyle razy mówiłam: nie mówi się „pali”, tylko – „świeci”. Po chwili: – Mamo, firanki się świecą!

Re: Estetyka tkliwa dynamika (borejkologia i żal)

tak gigantycznym pomieszczeniu jak kuchnia na R5, mu > szą być przytłaczające. Żeby nie było, nie jestem wielbicielką aktualnie modnej > estetyki w myśl której wszystko musi być na bialo, szaro i bladobeżowo, oświet > lone jak sala operacyjna, lubię półmrok, niemniej jednak nawet do

Estetyka tkliwa dynamika (borejkologia i żal) (początek wątku)

, szaro i bladobeżowo, oświetlone jak sala operacyjna, lubię półmrok, niemniej jednak nawet do mnie granatowe ściany nie przemawiają. Do tego cynober firanek i lśniąca czerwień krzeseł stołków i gałeczek, to się gryzie jak wściekłe. Potem mamy idusiną kuchnię w Ruince (CZ): Dopilnowałam w sklepie

Re: Sąsiedzi z piekła rodem

przetrwania. Sekundę później – BUM! Mak był wszędzie. Dosłownie wszędzie. Na firankach, suficie, ścianach, w naszych włosach. Kluski z makiem zamieniły się w granat bojowy. W tym samym czasie mama czyściła łazienkę. Gdy usłyszała wybuch, wbiegła do kuchni z oczami jak 5 zł i krzyknęła: „Matko bosko

Re: S a m o ż y c i e - z przymrużeniem oka

przetrwania. Sekundę później – BUM! Mak był wszędzie. Dosłownie wszędzie. Na firankach, suficie, ścianach, w naszych włosach. Kluski z makiem zamieniły się w granat bojowy. W tym samym czasie mama czyściła łazienkę. Gdy usłyszała wybuch, wbiegła do kuchni z oczami jak 5 zł i krzyknęła: „Matko bosko

Re: S a m o ż y c i e - z przymrużeniem oka

Ja tylko gasiłam płonący w garnku wosk w Andrzejki. Słoikiem z wodą gasiłam. Rezultat: cała kuchnia do remontu, ja z oparzeniami dłoni i karku (tu akurat zaatakowała mnie płonąca firanka) tydzień w szpitalu. Personel miał dużo zabawy i dał mi ksywkę Wróżka

1 2 3 4 5 6