odstrasza mnie wysokość tamtejszej renty. Kurde, niby tak bogaty kraj, zarobki dosyć duże, a renty... Szkoda gadać. Być może nawet na wynajęcie piwnicy w Szkocji nie wystarczy. Sama też nie mogłabym zakasać rękawów i zarobić, ponieważ szkockie zakłady pracy chronionej zlikwidowano w 2013 r., kiedy u nas
samą siebie? Bo wiesz, faktycznie mogło tak być, tylko gdybyś o tym zdrowo myślała, to umiałabyś zobaczyć gdzie i w czym jest odpowiedzialność Twoja a gdzie Twojego męża. Czyli męża odpowiedzialnością było świadome zaangażowanie się we flirt z Twoją koleżanką a Twoją nieadekwatne skanalizowanie
mnie jakie to jest niszczące dla relacji. Sytuacja z koleżanką wydarzyła się mniej więcej dwa lata po mojej “przemianie” i przez to tym bardziej mnie zabolała. Ale jednocześnie dzięki temu wiem, że owszem. Ludzie się zmieniają. Czasami na gorsze, czasami na lepsze. Jedni zmieniają się, bo coś im w
będą jedynie letnie. Ani nie jest to wielkie progowo uczucie, ani specjalny zachwyt nad stylem życia, inteligencją, potencjałem związku z taką osobą. Jaki jest sens rozwijania takiego zwiążku poza jakiś niezobowiązujący flirt czy wakacyjną przygodę? Można oczywiście poznać kogoś w pracy, na imprezie
kata, pracy i partnera, ucieczka dziecka z domu, zaginiecie drugiego dziecka nie sa sytuacjami ekstremalnymi, w ktorych ta dzielnosc powinna sie zmobilizowac, to ja juz nie wiem, co moze nimi byc. by tt-tka
, co ma. > Na jej miejscu bym nie narzekała, bo ma astrofizykę pod dachem. Sama, co prawda, nie daje rady (ja też bym pewnie nie dawała, serio mówię), ale mając w zasięgu ręki rozwój astrofizyki - ogarnianie dzieci i domu to jest, nawet jeśli nie sama przyjemność, to poświęcenie, na które
juz zakrawa na > flirt a wiec lepiej nie komentowac. Bingo👍W pracy komentować wygląd kobiety to zarzut o molestowanie może się skończyć. I tyle w temacie.
nią jestem, skoro ona jest nikim? - powiedziałem wtedy, że ją kocham i damy radę. 3 — kiedy ukradli jej konto na Instagramie, przez dwa dni nie potrafiła się pozbierać, bo włożyła w to dużo pracy - wspomniała o linie Za każdym razem byłem obok. Wysłałem ją na szkolenie do robienia paznokci
Bardzo proszę was o wsparcie i poradę. Jesteśmy z mężem po ślubie już 11 lat, wcześniej jeszcze długo razem się spotykaliśmy. Mamy 2 dzieci .Nasze małżeństwo wydawało mi się bardzo szczęśliwe , bez większych kłótni czy sporów. Wiadomo , że może po tylu latach wpadła już w nasze małżeństwo rutyna
primula.alpicola napisała: > amsterdama napisała: > > > Jedną z > > najlepszych stron starzenia się jest to, że mężczyźni się w końcu odpier > ..ją. > > > To też jest smutne. Że skreślasz połowę ludzkości, z góry zakładając, że nie na
zawistny, mam inne wady, ale nie tą, na tym między innymi polega cynizm jestem promiskuitywny, ale erotomania to jakieś myślenie nadwartościowe, frustracja - człowiek powinien mieć dwa orgazmy dziennie, ale na przykład nie lubię flirtu w pracy, albo podczas innych zajęć, nie mieszam tego, nie myślę wtedy
bmtm napisał(a): > Dla mnie była emancypantką. Już w pociągu próbowała ustawić hierarchię w związk > u i się dalece wyemancypować wobec Wokulskiego. Oboje na tym przegrali. Matemat > yka to już inne zagadnienie. Łęcka, śliniąca się na myśl, że ciotunia nową suknię