Oczywiście! Sprawdzam gości jeszcze przed wejściem. Jeśli przyjdą w Zarze i Ryłce, to tak na granicy. Jakieś Reserved i inne Medycyny - wstępu nie ma, przykro mi. W trakcie rozmowy staram się dowiedzieć też gdzie kupują perfumy. Jeśli klient Notino, to jego ostatnia kolacja w moich progach.
No mowilam ci ze stary to taki typ co to na sniadanie owsianka, na lunch veganskie cos kupione w sklepie a na kolacje albo ja albo on cos zrobi. On woli dac kase i miec spokoj. Siedziec z nosem w ksiazce. Wazne ze z dzieckiem lazi tu i tam gdzie ja nie chce isc. To nie jest ekstrawertyczna
kooperowal:)) Czardasz ;) kiedys bylem z Grupom na Dienstreise/podróży służbowej na Bawarii i w Gospodzie gdzie mysmy się „stolowali”(obiady i kolacje) szefem i wlascicelem był Milosz Wegier ze Slabosciom dla Jozefa Bema Na centralnym placu w Gospodzie mial powieszony obraz z wizerunkiem Bema. Wiec mu mowie
Nie odchudzac sie na wolnym. Odchudzac sie w dni robocze, w pracy, z dala od lodowki, przynoszac sobie z domu drugie sniadanie i lunch. Zaopatrzyc sie w produkty na zdrowa kolacje na wieczor. Trzy wolne dni przeznaczyc na stabilne normalne jedzenie i generalne porzadki w domu albo ogrodku, albo na
No ja ogólnie jestem niestandardowy jako turysta, także z rodziną. Chodzimy po muzeach, a nie po karuzelach i dmuchańcach. Piję, bo to urlop w końcu, ale trochę do obiadu, trochę do kolacji, a nie od rana na plaży. Dlatego lubię Roztocze, gdzie mam blisko. Tam sobie pojeżdżę na rowerze, popływam
zapowiada się wesoło. Poza tym na weekend innych planów nie mamy. Na kolację dziś zapiekanka z warzyw dla mnie i steki z kanadyjskiego bizona dla męskiej części rodziny, jutro coś sobie wymyślą, a ja zobaczę, co dobrego dają tam, gdzie jedziemy. Na jeden z weekendowych obiadów planuję kotleciki jagnięce
ciotka.scholastyka napisała: > > Grzegorz Stryba przyszedł na Wigilię do Borejków, wszedł i na wstępie, od razu, > bez słowa przywitania jak jaki neandertalczyk chwycił Gabrielę, zaciągnął ją d > o kuchni i zaczął całować – o, dobry numer, przecież nieważne, że Grzegorz
, ulubionym daniem Christiana Diora było jajko w galarecie z kawiorem. Mówi się, że jego początki sięgają albo kolacji w jego domu w Deauville z Yves Saint Laurentem i Pierre'em Bergé, gdzie rzekomo wpadli na pomysł umieszczenia łyżki kawioru na jajku w galarecie, albo kolacji z byłymi kolegami z Le Bœuf sur
, ulubionym daniem Christiana Diora było jajko w galarecie z kawiorem. Mówi się, że jego początki sięgają albo kolacji w jego domu w Deauville z Yves Saint Laurentem i Pierre'em Bergé, gdzie rzekomo wpadli na pomysł umieszczenia łyżki kawioru na jajku w galarecie, albo kolacji z byłymi kolegami z Le Bœuf sur
komisji LIBE? Dwieście lajków, trzysta. Tyle że to nie wystarczy na kolację u Gesslerowej. Ale wrzucić filmik z podmienionym słowem, dodać „SKANDALICZNE!” i poczekać? Dziesięć tysięcy reakcji, pół miliona wyświetleń, algorytm pompuje, kasa leci. To jest prawdziwy biznesplan Ewusi. I nie tylko jej — cała