taki-sobie-nick napisała: > Tak. Grube, ciężkie spodnie lniane (mile widziana gramatura w okolicach 250 g/m > 2) i obecnie płaskie sandały o szerokich, skrzyżowanych paskach z przodu. > > Tych pierwszych nie można w naszym kraju kupić. Oraz swetry ecru męskie typu
ładnie ściągnąć, tak jak rękawy i mam fajny (modny) balonik, pod który wejdzie nawet wielki gruby sweter. Wczoraj nosiłam jednak tylko na t-shircie (17 stopni) i też było dobrze. Materiał jest gładki, miękki w dotyku, jakby aksamitny i ma do tego idealny zielony kolor dla mnie. No i cena, regularna 120
bogaty. Po prostu tak mają. Często prawie w ogóle nie grzeją albo tylko lekko dogrzewają. Na pewno nie nagrzewają domów tak jak w Polsce. Normalne jest chodzenie zimą po domu w grubych swetrach. Bez znaczenia czy ktoś ma debet na koncie czy miliony. Często widać to na angielskich filmach. Z tego też
Ja mam tak samo. W ciepłe letnie noce wręcz marzyłam, żeby już można było się otulać grubą zimową kołdrą. Przyjemniej tak się śpi niż pod samym prześcieradłem w cieniutkiej piżamce. Poza tym lubię odczuwać zmiany pór roku. Za czasów mojego dzieciństwa to było normalne, że zimą chodzi się w swetrach
Tak sami, jak co roku wiosną i wczesną jesienią czyli na cebulkę. Rano bluza/sweter i cienka puchówka, a po południu sam sweter czy nawet tylko tiszert. Bardzo lubię taką wiosnę, kiedy nie robi się od razu 30 stopni, tylko potrzebna jest kurtka przejściowa, jakaś grubsza bluza itp.
Wczoraj miałam trochę grubsze rajstopy, cienką sukienkę, kardigan i kurtkę. W pracy zdjęłam sweter w pewnym momencie. Wracałam faktycznie z kurtką na ramieniu.
Mnie dwie "przyjaciółki w podstawówce przezywały: "Gruba, ruda ropucha" oraz "Gruba ciotka Danuta robi sweter na drutach." Bolało - tym bardziej, że byłam przy kości. Teraz - po latach, ja jestem mocno szczupła i bardzo wysportowana, a obie kumochy są - mówiąc delikatnie - dość mocno otyłe. Karma
-shircie pod kurtką na basen, następnego zakładam gruby sweter, czapkę i rękawiczki, bo od trzymana parasola w marznącym deszczu kostnieją mi ręce. Ta huśtawka jest mocno męcząca. -- "If at a future moment fascism will return, it will not be so stupid as to say: 'I am fascism.' It will say: 'I am
Nie jest problemem ustawić kaloryfery na 3 czy 2 i mieć 19 stopni w bloku. Nigdy nie ubieram się nieadekwatnie do pogody, jeżdżąc samochodem nie muszę nosić pod kurtką swetrów. W domu nie chcę nosić grubej warstwy ubrań, bo ciało mnie boli. Mam astmę i kiedy dusi mnie suche powietrze, otwieram
zdejmuje i chowa do szafy/szafki. "Anna rajstopy, legginsy, uciskowe skarpety i tak 12 godzin" Anna znacznie więcej - za starterem: cieple rajty, leginsy, skarpety uciskowe, na to grube, wełniane skarpety i podroby ugów. Na gore podkoszulek z długim rękawem, sweter i gruba bluza. Prócz tego kitel
Przy temperaturach poniżej 10 noszę grubsze rajstopy, 40-60 den dzianinową spódnicę, normalną bieliznę, cienki wełniany podkoszulek z długimi rękawami i na wierzch sweter z angorą. Na wyjście z domu wkładam wyższe śniegowce, pikowany płaszczyk z kapturem, czapka, rękawiczki i wełniany szalik i jest
ja jestem ogolnie chłodnolubna, dlatego swetry sa z krotkim rekawem mało poruszam sie pieszo w miescie, wiec nie nosze grubych kurtek, płaszczów
Dzisiaj przeczytałam,że modne są takie czapki "Nordic Rib Beanie" a nie z pomponami a do tego grube wełniane spódnice, wełniane lub bawełniane ,grube rajstopy i sniegowce. Ta moda to dobra dla mnie, bo prawie wcale nie nosze spodni a rajstop ciepłych i wełnianych to mam kilka par.Do tego tez