Obejrzałam wczoraj ostanie 3 odcinki drugiego sezonu, który poprzedza bezpośrednio wydarzenia w Rogue1. Rogue 1 to jest bezpośrednia kontynuacj wydarzeń z serialu i idealnie go domyka. Sam serial to mistrzostwo. Brak Jedi, mocy tylko polityczne intrygi, szpiegowskie misje, bardzo trudne wybory mor
Wyciekły zdjęcia z nowej części Gwiezdnych Wojen. Na pewno chcecie na nie iść? :-) -- Każde dobro zostanie ukarane.
pewnie to ta 34 plec.
Czy są tu z nami jacyś fani? --
borsuczyca.klusek napisała: > A tu instrukcja jak oglądać jakby ktoś był nowy w temacie: > Ładnie tego natłukli... Ja jednak nowym bym polecił zacząć od pierwszego historycznie filmu, który teraz ma podtytuł Nowa Nadzieja i jest oficjalnie 4 częścią... Chyba, że z dziećmi - to
Jakby ktoś chciał podjąć wyzwanie to tutaj lista filmów i seriali według ichnologii wydarzeń: Gwiezdne wojny: Część 1 - Mroczne widmo (film aktorski) Gwiezdne wojny: Część 2 - Atak klonów (film aktorski) Gwiezdne wojny: Wojny klonów (film animowany) Gwiezdne wojny: Wojny klonów (serial animowany
Obejrzałem najpierw Gwiezdne Wojny, potem Imperium kontratakuje i Powrót Jedi. Wystarczy na zawsze. Dupa Galaktyki daleko być. Jak to mówił Joda.
No to już prehistoria. Gwiezdne Wojny to była dopiero nowość. Egzamin na studiach (prawo) a wykładowca mówi do kolegi: - Pospiesz się pan, bo muszę zobaczyć Gwiezdne Wojny a przez pana się spóźnię na film
Za mały, ale mógł grać w gwiezdnych wojnach, jako ten tłumacz
"Gwiezdne wojny" - nie wiem kto z kim walczy i o co.
Nie łapię zachwytu wyjazdami do dużych miast typu Paryż, Rzym, Barcelona. Książek Musierowicz i Chmielewskiej. Gwiezdnych Wojen. Bridet Jones i Mamma Mia - infantylizm do kwadratu. Fenomenu filmów o zombi - ileż można uciekać przed gnijącym mięsem, z którymi nawet nie można pogadać. Przyjaciół.
Najpierw zaczęli wyciskać soki z Gwiezdnych Wojen, teraz ST. Pora na Battlestar Galactica.
Podziwiam donka że znajduje na to czas a przecież musi wyoglasac wszystkie części gwiezdnych wojen
"Gwiezdne Wojny" znam właśnie jedynie ze "Space Balls", oryginału nie widziałem i raczej nie obejrzę.