, którzy nie byli czarodziejami, lecz pospolitymi Tumanami. W książkowym wydaniu "Harry'ego" nie znajdziemy już niestety Tumanów - znakomitej propozycji tłumacza książki Andrzeja Polkowskiego (tłumaczenie w ogóle zasługuje na pochwałę). W oryginale pisarka używa określenia "muggles", które oznacza
Harry Potter z ilustracjami Jima Kay, wydawnictwo Media Rodzina. Piękny jest...
Czy na opowiadane bajeczek z mchu i paproci o Harrym Potterze chcielibyscie w szkole wydać 2 mld zł na pensje dla etatowych harrypotterowców ? A na powiastki uskuteczniane w szkole o chodzeniua po wodzie i inne powiastki bliskowschodnich poganiaczy kóz właśnie tyle wydajemy
Gdzie zgłosić plagiat książki? Natalia Brożek wydała "Ciemność, która nas połączyła", która jest plagiatem czwartej części Pottera, drugiej części Igrzysk Śmierci, serii Percy Jackson i Fourth Wing. W książce autorka wręcz opisuje sceny, które są znane z książek, które wymieniłam powyżej, np
Młodsza dostanie lego (część HogwartU0, do tego książkę Magiczny Almanach Harry Potter (cudna jest juz przejrzałam). Na Mikołajki ksiązkę mojej znajomej (z autografem). Starsza też Lego Mandragorę oraz zestaw do hodowli robaczków (i bon na robaczka, bo najpierw trzeba terarium przygotować a chce
> wania masowych gustów czytelniczych, że wspomnę o Tolkienie, Sapkowskim czy ser > ii o Harrym Potterze. Wszystkie wymienione pozycje to fantastyka, której klan nie czytuje programowo. Poza tym dzieci tam też nie czytują nowych rzeczy, panienki Pyziak oddają się lekturze Puchatka, czy Buyno
"Czego nie czytują Borejkowie?" Szeroko pojęta literaturą dziecięco młodzieżową. Nie ma Harry'ego Pottera, nie ma "Zmierzchu", nie ma "Igrzysk Śmierci" czy mangi. Ani nawet, przecinek, klasyki: "Opowieści z Narnii", "Alicji w Krainie Czarów" czy urzekającego Małego Księcia. A fajnie można by wpleść