U nas było ok, do czasu wizyty w szpitalu, w środku nocy z bólem brzucha. Po badaniu dość bolesnym tak sie zraził, że teraz krzyczy na dzień dobry. Ostatnio mielismy kilka przyjemnych wizyt - u homeopaty, u endokrynologa, tak bez zbędnego dotykania i troche sie chyba przeprosił. Ale i tak jak
Chyba powinnaś skonsultować się z lekarzem. Samo budzenie to nic nowego, Tusia też się budzi, często płacze przez chwilę i mnie szuka. Ale nigdy nie jest to tak silne. Lekarz albo Cię uspokoi albo pokieruje dalej. Zawsze to jakieś działanie, a my mamusie nie lubimy patrzeć bezczynnie na ból
Też miałam takich kilka akcji, tyle, że bez wstawania i uciekania, a potem walenia głową w przedmioty, ale podobnie to wyglądało. Mała budziła się w nocy i zaczynał się ryk, wicie się, wzięcie na ręce nic nie dawało, bo się wymykała, przytulić też się nie dawała, napić się nie chciała, dopiero
Już był jeden podobny temat, tylko że dziewczynka o rok młodsza. Najlepiej pójść do lekarza, psychologa i tam szukać pomocy, bo nigdy nie wiadomo każde dziecko jest inne. Może to tylko jest jakaś "faza", która minie a może dzieje się z dzieckiem coś niedobrego. Można sobie pogdybać, ale specjalista
Miałam dokładnie to samo, z tą różnicą, że córka tak reagowała tylko na mnie (mąż potrafił ją uspokoić). Było to w wieku około 2-2,5 roku i zdarzało się najczęściej wieczorem, rzadziej w środku nocy. Było to dla mnie straszne, najgorzej było jak mąż wyjeżdżał. Nie mogłam zrozumieć zachowania
marchewkowy . Kolejnego dnia tylko 1 kupka bardziej czarna - bierze Ferrum Lek . Jutro robimy Ige i mix pokarmowy, mam nadzieje, że wszystko sie wyjaśni. Problem pojawił się ze snem, Mały strasznie płacze , krzyczy , wskakuje na mnie i tuli się mocno ,zasypia na 5-10 min i znowu płacze. Pierwszej nocy
nie spokojnie sypia w nocy co chwile sie budzi i mialczy albo placze.Nie wiem co robic w takich sytuacjach wiem ze nic mu nie jest byl badany przez lekarza to nie zeby.Prosze mi pomuc co mam robic jak zaczyna histeryzowac.
jak to wyglądało dzisiaj w nocy (było najgorzej z dotychczasowych ataków): Jaś zasnął ok. 22. ok. 23.30 wstał. pobiegł do kuchni, wrócił do sypialni, skakał po łóżku, biegał w miejscu, rzucił się na podłoge. cały czas ręce mocno ściśnięte w pięści. krzywy wyraz twarzy i przy tym widać, że
Od jakiegos czasu Krzys budzi sie w nocy raz dwa razy i okropnie płacze, histeryzuje,wyglada ze spi ale ma otwarte oczy, wziety na rece albo sztywnieje i wyrywa sie albo kaze sie nosic wciaz do innych miejsc, odłozony do łózeczka albo sie po nim rzuca abo siada przyciskajac do siebie
Byl juz taki fajny watek na ten temat , ale sie dopisze, ze u nas to juz bylo i niestety wrocilo, od kilku nocy mamy okolo 5 rano taka akcje, maly zaczyna sie wiercic i zaczyna krzyczec,wrzeszczec , jak sie go wezmie na rece to tez nie chce byc w jednym miejscu ale trzeba go nosic z jednego kąta
. Dziecko musi się samo pomaleńku wyciszyć, ale musi znać granice, tzn. nie możesz sama łamać raz danego zakazu. Gorzej było w nocy, córka budziła się z wrzaskiem, biegała po domu nie mogliśmy jej złapać, utulić. W końcu mój mąż wszedł na metodę że usilnie ją budził (a było to trudne). Dopiero jak
Moja młodsza córka tez tak miała w czasie ospy - lekarz kazał podać jej na noc diphergan, kóry działa przeciwświądowo i uspokajająco (jest to niby lek przeciwhistaminowy, ale pani w aptece powiedziała ze to lek z grupy psychotropowych). Pomogło -- Pozdrawiam IwonaP.