normalne Przyzwyczajono się, że tam na dole płacz i wrzaski I w ciągu paru lat postarzała się o wieki I trzęsła się gdy słyszała jego kroki Aż pewnej nocy gdy zaległ nieprzytomny Zarżnęła go nożem do krojenia chabaniny Radiowóz ją zabrał nazajutrz rano Tylko córka jej została w tym mieszkaniu
karnawał dziadowski. -- Mamy wszyscy dość siły, by znosić cudze nieszczęścia -Francois de La Rochefoucauld
Czyli niełatwa miłość "pryszczatej" Bestii i "gazowej" księżniczki: Negegemon (id:27881) Деньги,деньги....вот что нашел:
wyborcza.pl/piatekekstra/1,142009,17000288,Nobel__bikini_i_kokaina.html#BoxSlotIMT. . To warto przeczytać. Oczom nie wierzę, że mam cały artykuł. :D --
Przy wklejaniu - niestety się zmniejszyło. :D -- Tak tu cicho...
, że ją kochałem i było mi z nią dobrze, skutecznie unikałem tego tematu. Po prostu nie czułem się na ślub gotowy, byłem jeszcze niedojrzały emocjonalnie. Po 7 latach naszego związku coś złego zaczęło się między nami złego dziać. Pewnego jesiennego dnia powiedziała mi, że chce zakończyć nasz związek
dziecko najwazneijsze uczucia dziecka bo po rozwodzie będzie tylko szarpanina i przekonywanie, kto bardziej ucierpiał, wciąganei dziecka w rozgrywki, których nei rozumie i totalne zachwianie jego poczuciem bezpieczeństwa -- Sygnaturka jaka jest każdy widzi :)
Świetny, realistyczny film, choć przygnębiający. I ul. Wróblewskiego z jej kocimi łbami i trzęsącą się na torach "szóstką". Niepowtarzalne.
W owym czasie Łódź była chyba jeszcze nieformalną stolicą. Doszło zresztą do tego, że teraz także można byłoby u nas kręcić wojenną Warszawę. Tyle, że już tę po powstańczą;)
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/24775139_156255625105413_7137355523100290674_n.jpg?oh=464281297e4c031dfae75ac07f048526&oe=5AD1F88D Buzibuzicmokcmok Minął rok i jeden rok https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/24862342_156255755105400_4442019634992951265_n.jpg?oh=57b
https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/24852506_1644895155586515_7713782190585063800_n.jpg?oh=b351664f034eabe6212852718d2d95e1&oe=5A929D99 Habemus beatus Pa! Pa!
Pewnego dnia Go spotkałam. Na początku był tylko kolegą, ale potem stawał mi się bliski. Imponował mi nie urodą ale mądrością i odpowiedzialnością. Chociaż był odemnie młodszy nie przeszkadzało mi to. Zakochałam się. Był mi bardzo bliski. Jeden dzień bez Niego był dla mnie pusty. Był dla mnie
Próbowałam rozmawiać. Zawsze nie był to odpowiedni czas albo słyszałam jego zastanowię się. Nie mam siły. Jestem rozdarta pomiędzy dwa skrajne uczucia kocham Go bo nic nie jest w stanie przekreślić tego co przeżyliśmy i chyba... tak w jakiś sposób nienawidzę za to co mi robi. Nie jestem ślepa.
poznali się przypadkiem. On-chłopak po przejściach, Ona-dziewczyna, dla której miłość to słowo dotąd nieznane. poznali się przez internet. to On zaczął rozmowę, niby przypadkiem, ale na pewno wiedział, że Ona to Ona. właściwie zaczęło się to trochę wcześniej, kiedy przy przypadkowym spotkaniu
A nick ziel_ooona to na pamiątkę "Ani z Zielonego Wzgórza" :D Gilbert był wytrwały... Jeśli ta historia cię tak zainspirowała, to powiem, że w życiu nie jest tak różowo i twój Gilbert nie będzie w nieskończoność czekał. Kretynizmy, że szok! A te niedomówienia, to chyba zabarwiają twoje życie
Na początku między nami nic nie było. Potem dłuuugo mi się śniło, że gdy byliśmy pod gazem- to spaliśmy razem. A gdy wytrzeźwieliśmy to pojawiła się miłość. ( Teraz ciągle jest tak samo, że gdy pszypiepszę jakiejś Pannie, to Ona szybko wychodzi za mąż. Ale czemu nie za mnie
Gość Grzegorz Rymopis napisał, bo niczego innego nie potrafi : > > Na początku między nami było morze. > Potem dłuuuuuuuuuuuuuugo mi nie stawało, > że gdy byliśmy pod gazem- > to onanizowaliśmy sie razem. > A gdy wytrzeźwieliśmy to pojawiła się ryba. >
chce ktoś to usłyszeć??