programie paint". Tzn. ja to jednocześnie rozumiem i nie rozumiem (że nikt z tym nic nie robi). Dla porównania, limit miejsc na historii (UJ) to 180. Widać w Polsce więcej pracy jest w IPN-e niż w IT. Plus 65 miejsc na historię sztuki. Żeby była jasność: liczba przyjęć na historię jest mi zupełnie
Od 1992 w Collegium Iuridicum mieszczą się: Instytut Historii Sztuki (Wydział Historyczny UJ), Zakład Postępowania Cywilnego oraz Katedra Prawa Pracy (Wydział Prawa i Administracji UJ).
Od północy do placu przylega gmach Collegium Iuridicum (nr 1), mieszczący Instytut Historii Sztuki UJ, a od południa kamienica Malarnia (nr 2), zwana w przeszłości Zerwikaptur, w której znajduje się Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz Instytut Cervantesa. Od
Od 1992 w Collegium Iuridicum mieszczą się: Instytut Historii Sztuki (Wydział Historyczny UJ), Zakład Postępowania Cywilnego oraz Katedra Prawa Pracy (Wydział Prawa i Administracji UJ).
Od północy do placu przylega gmach Collegium Iuridicum (nr 1), mieszczący Instytut Historii Sztuki UJ, a od południa kamienica Malarnia (nr 2), zwana w przeszłości Zerwikaptur, w której znajduje się Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz Instytut Cervantesa. Od
Studiował prawo na UJ i historię sztuki w Niemczech, lecz żadnego z tych kierunków nie ukończył. Odziedziczony majątek pozwolił mu nie pracować, zajmować się tym, co go interesowało. "Pod tym względem był dość typowym reprezentantem klasy wówczas nazywanej próżniaczą, której przedstawiciele wiedli
dyskusje, tak jak to ponad sto lat temu planowano. W murach domu znalazło swoje miejsce także Muzeum Wy- działu Lekarskiego UJ, które stara się zachować pamięć o przeszłych pokoleniach medyków. Tak oto w jednym miejscu współczesność splata się z historią krakowskiej medycyny i historią polskiej sztuki
Studiował prawo na UJ i historię sztuki w Niemczech, lecz żadnego z tych kierunków nie ukończył. Odziedziczony majątek pozwolił mu nie pracować, zajmować się tym, co go interesowało. "Pod tym względem był dość typowym reprezentantem klasy wówczas nazywanej próżniaczą, której przedstawiciele wiedli
dyskusje, tak jak to ponad sto lat temu planowano. W murach domu znalazło swoje miejsce także Muzeum Wy- działu Lekarskiego UJ, które stara się zachować pamięć o przeszłych pokoleniach medyków. Tak oto w jednym miejscu współczesność splata się z historią krakowskiej medycyny i historią polskiej sztuki
W 1976 Ogród Botaniczny UJ wpisany został do rejestru zabytków, jako cenny obiekt przyrody, pomnik historii nauki, sztuki ogrodniczej i kultury.
I jeszcze jedno. Jestem głęboko przekonany, że niszowe i elitarne studia humanistyczne powinny takimi pozostać. Nie wiem czy potrzebna jest np. historia sztuki czy archeologia poza UW, UJ, UAM i UWr.
prelekcje, trwają dyskusje, tak jak to ponad sto lat temu planowano. W murach domu znalazło swoje miejsce także Muzeum Wydziału Lekarskiego UJ, które stara się zachować pamięć o przeszłych pokoleniach medyków. Tak oto w jednym miejscu współczesność splata się z historią krakowskiej medycyny i historią
piętrze, zgromadzone przez Estreichera i wcześ- niej – przez ogrodnika Józefa Polaczka – uległy zniszczeniu. Z kolekcji innych okazów liczącej 45 sztuk zachowały się tylko trzy: „korzeń postaci ręki”, „szyszka cedrowa” i „szyszka sosny włoskiej”
Od północy do placu przylega gmach Collegium Iuridicum (nr 1), mieszczący Instytut Historii Sztuki UJ, a od południa kamienica Malarnia (nr 2), zwana w przeszłości Zerwikaptur, w której znajduje się Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz Instytut Cervantesa. Od
Od 1992 w Collegium Iuridicum mieszczą się: Instytut Historii Sztuki (Wydział Historyczny UJ), Zakład Postępowania Cywilnego oraz Katedra Prawa Pracy (Wydział Prawa i Administracji UJ).
Xawery Pusłowski ukończył gimnazjum im. Jana III Sobieskiego i podjął studia prawnicze na UJ od 1894 roku, w trakcie ich trwania odbył także służbę wojskową, a wykształcenie uzupełnił w latach 1907–1910, studiując w Berlinie filozofię oraz historię sztuki. Władał biegle sześcioma językami.
Studiował prawo na UJ i historię sztuki w Niemczech, lecz żadnego z tych kierunków nie ukończył. Odziedziczony majątek pozwolił mu nie pracować, zajmować się tym, co go interesowało. "Pod tym względem był dość typowym reprezentantem klasy wówczas nazywanej próżniaczą, której przedstawiciele wiedli