Jeśli było niedowierzanie to uzasadnione ... bo gdy jakiś nieznany nikomu nick wchodzi po raz pierwszy na forum, to ma zwyczaj sie przedstawić, napisać kilka slow o sobie ... a nie: jak powiedziec rodzinie o chorobie...o raku? Autor: icotobedzie 01.01.09, 18:54 nie wiem
Kto chce wiedzieć, niech poświęci swój drogi czas, by wyrobić sobie zdanie na temat "niechęci" do icotobedzie" Oto fragmenty wpisów, pierwsze z brzega, żeby nie było.... Re: icotobedzie--bądż dobrej myśli agata-52 02.01.09, 22:55 Odpowiedz Teraz przeczytałam Twój wątek. Wczoraj trudno
A tam. -- https://i46.tinypic.com/iddcgz.jpg
cortyzol napisał: >Zrozumiało!No to się cieszę. Pa Niestety nie zrozumiało.
Jaga, dla ulatwienia podawaj zawsze link, w tym przypadku do postu, bo ja nie z tych co sie boja klikac w niebieskie! A na ten akurat post nie zwrocilam uwagi, choc czasem zagladam na Emerytow. jaga_22 napisała: > Przeczytaj post icotobedzie.Najechała adminka,a ja i tak
Przeczytaj post icotobedzie.Najechała adminka,a ja i tak uważam,że dała się nabrać.Jak przeczytasz co napisała,to zrozumiesz. -- http://i39.tinypic.com/lk76e.gif
Jak łatwo przyszło zasianie zarazy? Jak trudno to naprawić? icotobedzie - proszę, zapomnij to, czego nie warto pamiętać. Forum założyłam dla potrzebujących jakiejkolwiek "pomocy" i dla mogących pomoc świadczyć. Wszystkim innym mówię - wynoście się na fora dla.......lepiej przemilczę. Wpisy
Icotobedzie...dlaczego czekałas aż się rozwinie to podejrzenie. Mogłaś to przeciąć bardzo szybko,a Ty milczałaś.Jeżeli to prawda trzeba było napisać trochę więcej niż dwa słowa. Mielismy trochę różnych wygłupów więc wybacz mi,bo to ja podałam w wątpliwość. W dodatku trafiłaś na nieciekawą
Biję się w piersi wcale nie takie małe bo też nie jestem bez winy. Pytanie icotobedzie uzmysłowiło mi jak niewiele trzeba aby w zarodku zniszczyć dobre chęci drugiego człowieka, jak niewiele dzieli tragedię od śmieszności. To że na forum raz po raz pojawiaja sie osoby szukające zwady
Teraz przeczytałam Twój wątek. Wczoraj trudno było się skupić o co w nim tak naprawdę chodzi. Kto atakuje, a kto jest atakowany. Zwróciłaś się z trudnym pytaniem. Ja uważam, że Ty znając swoich najbliższych znajdziesz moment odpowiedni. Uważam, że najbliższa
Gdyby tak można było Serce każdego człowieka wyjąć Otworzyć, popatrzeć i znowu ukryć go w ciele Wtedy wiedziałabyś dobrze Kto wrogiem jest a kto przyjacielem. Życzę zdrówka i spokojnych przemyśleń.Będzie dobrze. •
niech czytają a komentarze przemilczą. Chyba,że rozpiszemy referendum kto jest za, kto przeciw. Jest tyle dobra do zrobienia, zła naprawienia.....choćby ze sprawą "icotobedzie" Zniechęcona do dalszego matkowania temu gronu jestem..... -- baska123