To ja polecam z całego serca Wilbura Smitha. Jego saga egipska, szczególnie 3 pierwsze tomy albo saga rodu Courteneyów czyta się jednym tchem. No i oczywiście James Rollins cykl Sigma Force. Wg mnie biją Cusslera. Na koniec Arturo Reverte Perez, też godny polecenia.