Nie jeździ, nie jeździła, ale umawiaj jazdę próbną i zobaczysz czy Ci pasuje :)
eva_evka napisała: > Nie jeździ, nie jeździła, ale umawiaj jazdę próbną i zobaczysz czy Ci pasuje : > ) Na jezdzie probnej to sie wiele nie zorientujesz. Aby wiedziec czy auto "pasuje" to trzeba nim pojedzic pare miesiecy.
Zazdroszczę 😍 Byliśmy umówieni na jazdę próbną, ale coś nam wypadło. Jestem właśnie ciekawa tego wnętrza i porównania komfortu do Tesli.
Tak na serio to zyczę Ci tego Audi R8,jedź na jazdę próbną i zobaczysz czy nie będziesz miał klaustrofobii.
iwles napisała: > Samochód tak samo sprzedajesz, że bez twojej wiedzy (czy wiedzy pośrednika np. > autokomisu ) ktoś sobie robi jazdę próbną? Jak postawisz samochód na ulicy z kartką na sprzedaż, to ludzie mogą ci zaglądnąć przez szybę do środka, albo nawet zajrzeć pod spód
właścicielami/agencją. Samochód tak samo sprzedajesz, że bez twojej wiedzy (czy wiedzy pośrednika np. autokomisu ) ktoś sobie robi jazdę próbną?
klemens1 napisał: > Odbyłem jazdę próbną 2 miesiące temu. > Nie jestem jakimś estetą, ale środek totalnie przestarzały. My, klieci Toyoty tego wlasnie wymagamy.
galtomone napisał: > klemens1 napisał: > > > Odbyłem jazdę próbną 2 miesiące temu. > > Nie jestem jakimś estetą, ale środek totalnie przestarzały. > > My, klieci Toyoty tego wlasnie wymagamy. hehehehhe i co z tego?
A w jaki sposób szukaliście kupca na to auto? Rozumiem, ze stało w garażu, ale potencjalni klienci chyba oczekiwali jazdy próbnej, czyż nie?
Dlatego ja przy kupnie ostatnich 3 samochodów najpierw upewniałem się że te upierdliwe rzeczy można wyłączyc raz na zawsze i jeszcze na jeździe próbnej dodatkowo to sprawdzałem.
> Ja fantastycznie wspominam jazdę próbną P. Cayenne S z V8. Ale mówimy o samochodach, którymi jeżdżą normalni ludzie, a nie o ultrapremiumach od pół bańki wzwyż, kupowanych jako oznaka statusu.
Ja fantastycznie wspominam jazdę próbną P. Cayenne S z V8. Touareg 3.0 diesel z pneumatyką też było super. To było z 10 lat temu -- . 3200gt, 159 2.2jts, Y rwd.
Wpadłem do AAA obejrzeć auto i finalnie wyjechałem już swoim samochodem. Wszystko można było spokojnie sprawdzić i zrobić jazdę próbną. Obsługa konkretna i bez żadnego naciskania. Cały zakup wspominam bardzo dobrze.
Jeśli nowy to idź do salonu Toyoty i zrób sobie jazdę próbną Yariską, następnie idź do salonu Mazdy i przejedź się dwójką. Kup ten, którym Ci się lepiej jeździ. Jeśli używka to Yaris.