paluszkiem, a to lyzeczka, wyjada z lodowki, kto i kiedy chce, wiec i planowanie zakupow nie ma sensu, po rzeczy zgola niepotrzebne na juz idzie sie w mroz i sniezyce... Mnie uczono, choc uczennica bylam oporna :), ale i zycie wymuszalo nabycie pewnych umiejetnosci. Chocby wyjazdy na obozy i zimowiska