Ale to ty dzwonisz! I ty szukasz auta. Mówię ci, że nie jechałbym obejrzeć używane auto i się przejechać nim 210 km w jedną stronę czyli w dwie 420. Jak nie masz salonu z komisem w pobliżu to ja osobiście bym tyle nie jechał, ale decyzja jest po twojej stronie. Jak chcesz to jedź po stare auto
szmytka1 napisała: > To nie w mojej okolicy, tu komisy to komisy, a dealerzy to przedstawiciele mark > i głównie bez pobocznej działalności pt skup aut uYwanyxh. To się przejedźcie tą Kią. Może taka roczna będzie spoko, jeśli gwarancja 7 lat.
Jestem bardzo zadowolona z zakupu auta w tym komisie. Zdecydowałam się na Kię Sportage i był to świetny wybór. Samochód jest zadbany, wygodny i prowadzi się naprawdę bardzo przyjemnie. Na duży plus zasługuje również obsługa – wszystko zostało mi spokojnie wyjaśnione, a pracownicy byli bardzo mili i
komis zdecydowanie wart uwagi
trypel napisał: > A ja sprzedaje i sie nie przejmuje. Zaden nie wrócił z zadna reklamacja. Nigdy. > Raz oddałem do komisu. 1500 za auto za chyba 13 tys (VTS). > A tak to wystawiam, zaraz ktos sie zjawia i bierze:) Ja prawie 30-letnią Micrę za 1200 sprzedałem. Wystawiłem "na
A ja sprzedaje i sie nie przejmuje. Zaden nie wrócił z zadna reklamacja. Nigdy. Raz oddałem do komisu. 1500 za auto za chyba 13 tys (VTS). A tak to wystawiam, zaraz ktos sie zjawia i bierze:) -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi
oczywiście ponownie sprzedane i nic się nie działo. A co do sprzedającego. Komis jest pośrednikiem, nie sprzedającym. Możemy sobie gdybać, bo tak naprawdę 99,9% aut na sprzedaż, jest własnością komisu, mało kto wstawia obecnie auto do sprzedaży. -- Life is too short to drive boring cars
> 25 lat handlu autami ale Ty wiesz lepiej Widocznie 25 lat to wciąż za mało. Albo - patrząc z pozytywnej strony - jesteś tak solidnym handlarzem i sprzedajesz tak porządne auta, że nigdy nie musiałeś przekonywać się, jak wygląda ta odpowiedzialność w praktyce. Nawet z twojego linka wynika
Nie wiem. Tu jakieś bardzo dziwne osoby wypisują. Prawdopodobnie mają mężów prowadzących jakieś formy typu złom, budowlanka, auto komis itp. Same pewnie nie pracują. Tu posiadanie wielu mieszkań pod wynajem jest standardem.
Z tego co wiem to bmw mają nałożone blokady powyżej 200 km/h. Wiec pan chyba za to tez postępowanie moze mieć. Bo bez zdjęcia blokad tyle by nie poszedł. Ja rozumiem ze ktoś chce sie porozpędzac, ale stać cie na auto za grubą kasę, to stać cie na wynajęcie toru raz na jakiś czas na jakieś 2
wschodnie klimaty na stadionie X-lecia, a na ulicach albo stare maluchy, skody, polonezy i duże fiaty, albo panowie obwieszeni złotem w kolorowych dresach za kierownicą nowych mercedesów. W legalnym komisie w środku miasta sprzedano mi kradzione auto z wyciętymi numerami (panowie gangsterzy byli na tyle
1. Nie wiesz jak się zachowują na Tinderze kobiety bo podobno Cię tam nie ma ;) 2. Niech jeździ gdzie chce, byle w moim garażu nie parkował. A z tym komisem nie przesadzaj, po moim pojawieniu się bardzo cierpiała pewna 22-latka na przykład. Generalnie auto po licznych rajdach ale jak się na coś
nawet o sobie wiedziały, co tylko wzmagało rywalizację między nimi, mimo ,że ten koleś jak dla mnie był obleśny i średnio wyględny). I teraz co do Twego Eksa. Wzięłaś z komisu stare auto, które odremontowałaś i dałaś mu drugie życie. Niestety samochodzik zapragnął jeździć nie tylko po Twoim obejściu i
25 lat w handlu m.in autami ale ja nie wiem o co chodzi. Ehehehhe. Też daję gwarancję na auta. Komis pod domem, a nie na ulicy, zdziwiony? Praktycznie każdy komis daje, bo bierze jakieś gethelp i wlicza to sobie w cenę auta. Gwarancja przebiegu ehehehe. Poczytaj na bez-wypadkowe, jak kilka komisów
Myl sie srogo dalej- a mylisz sie, bo nie rozumiesz o co chodzi. W AAA Auto masz znacznie wiecej- niz w komisie przy ulicy i u importera prywatnego-specjalizujacego sie w imporcie z Unii z gwarancją- tez to jest inna jakość . Jak dostajesz gwarancję na rok -dupku to co- to nic nie znaczy? W
Rok temu w malym komisie w Bad Salzuflen stał jeden i to za ok 1000 euro ale rdze aż bylo słychać:( łazilem 3 dni na spacery i macałem -- Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.