Polećcie proszę jakieś.. I serum - które? Czy z retinolem?
Dobry krem za śmieszną cenę 7,99 zł. Ja go używam na noc na serum lub oleju jojoba albo krem z ceramidami. Nie widzę różnicy w jakości, obydwa dobre i ten z ceramidami przeciętny cenowo i ten taniutki Ziaji : https://www.hebe.pl/ziaja-odzywczo-wygladzajacy-krem-2-do-cery-suchej-50-ml
pielęgnujące. Nie zdarza mi się sprawdzać składu. Kupuje oczami i obietnicami. Czasem tańsze (tak, ziaję też) czasem droższe. Ale do pewnego poziomu. O ile rozumiem, że krem za 100 zł będzie powiedzmy o 10 razy lepszy od tego za 10 zł. To już nie kupuje koncepcji że krem za 500 jejst lepszy o 50 razy
Wszystko co mam do smarowania twarzy jest za lekkie. Potrzebuję tłuściocha na noc po retinolach i czegoś ciut lżejszego, ale nadal tłustego na dzień. Oraz typowego kremu zimowego na mróz, chętnie z filtrem, ale niekoniecznie. Na razie mam veoli repair by night, ale go nie lubię. Za mocno pachnie
Dobre 30 ma la roche posay. 50 Holiki jest naprawdę super, jedyny krem przed którym mi chłopaki nie uciekają i nawet wysusza z siebie, że skóra po tym jakaś fajna. Działa na wycieczkach, na morski - basenowych wakacjach, w ciepłych krajach. Swoją twarz smaruje kilka razy dziennie, chłopaków udaje
Expert Skin effect. Pierwszy odżywczy a drugi nawilżający i ochronny. Oba słoiczki po 50 ml
Nie, jest po gimnazjum. Ale udziela płatnych porad a naiwni płacą. Dodatkową dwa lata siedział w więzieniu. Wyłudzał dane I zamawiał na nie kosmetyki. Już o głupotach które wciska na swoim kanale nie wspomnę.
z natury suche, a tylko przesuszone cery będą zadowolone. Można dodać kilka kropel witaminy E. To zlewa się do słoiczków. U mnie wychodzą dwa niepełne z kremu 50 ml. Wstawia się do lodówki aż zgęstnieje, a potem można jeden zostawić w łazience (zachowuje konsystencję, ale łatwo się rozciera) i
Alantan dermoline pomarańczowy. -- "Komunikacja jest bardzo dobra. Od domu przstanek to 2minuty pieszo, 5-10 minut autobusem, potem przesiadka I jakies 40 -50 minut i 15-20 minut pieszo do szkoly. Plus czas oczekiwania, sprawdza online o ktorej ma autobus ale czasem sie spozni albo nie
Kupiłam krem do twarzy i serum. Na opakowaniu jest napisane, że oba kosmetyki zawierają aktywne składniki i może po nich mrowić twarz. No i faktycznie " mrowi", piecze i robi się zaczerwieniona. To trwa jakiś czas, uczucie bardzo nieprzyjemne. Potem mija i jest OK. Odstawiłybyście czy mimo
To zależy jak bardzo byłoby to niekomfortowe, bo jeśli bardzo, to pewnie mimochodem bym używała coraz rzadziej aż w końcu by skończyło gdzieś daleko w ciemnościach łazienkowej szafki aż do przeterminowania :p
Neutrea ma krem do cery naczynkowej, koleżanka chwali. Może spróbujesz?
No to po co w ogóle cokolwiek stosować.
Ile jest udokumentowanych przypadków zatruć po posmarowaniu kremem?
Ten czerwony? Czy ma ktoś taki i poleca? Który konkretnie? Pod oczy i do twarzy?
jako wielka wielbicielka czerwonego astalifta, to nie jest jednorazowa akcja, po jednym opakowaniu czegokolwiek z serii, nie spodziewaj sie cudowwiankow, to jest bieg dlugotystansowy, kosztowny na dodatek -- https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/TcawXGJmhnA2HfqtX.jpg Kicia.Yoda 02
irjasz napisała: > A, zapytam jeszcze: na ile wystarcza wam taki słoiczek kremu o pojemności 50 ml > ? > Rzuciłam się w szał kupowania kremów ... i kiedy ja to zużyję? Mam obecnie 3 kremy , które używam naprzemiennie. Różny stopień zużycia, bo kupiony w różnych odstępach
Na zimno polecam takie: Rano robię tak: po umyciu twarzy serum z vit C, lekkie, wodne albo wodno żelowe, na to krem nawilązający (aktualnie Purito Bamboo, świetny), potem jakiś cięższy z tych wklejonych, spf, kropla oleju Cacay, bo lubię glow. Wiem że to może być za dużo dla nie- suchych skór