nisar
24.06.21, 21:48
Po zimie? covidzie? 50tych urodzinach? okazało się, że naczynka na twarzy dały czadu. Przy ustach mam wyraźne kreseczki, policzki są konkretnie usiane siateczką naczynek. Konsultowalam z lekarzem estetycznym. Trzeba laserem, ale dopiero na jesieni. Do tego czasu muszę wytrzymać, a wyhodowałam sobie błyskawicznie konkretny kompleks. Podkład oczywiście załatwia sprawę, ale nie chodzę na codzień z podkładem. Poradzicie coś? Jakiś zielony krem, który użyty jako wykończeniowy da radę? Inne patenty? Czy kosmetyki typu redblocker kompres coś dają? Będę wdzięczna za każdą radę.