Mam kilka zasad: jak wracam z pracy musze mieć minimum 30 minut spokoju by odparować w domu. I nie, nie obchodzi mnie ze dzieci są głodne, lekcje do zrobienia i świat się kończy. Wytrzymali do mojego powrotu, dadzą radę jeszcze 30 min. Potem wieczory są moje, jakaś godzna przed snem jest na
w pisaniu prac w dziedzinach takich jak: - socjologia, - psychologia, - politologia, - prawo, - ekonomia, - pedagogika, - logistyka, - budownictwo, - ochrona środowiska, - historia, - i wielu innych. Kompleksowe i skuteczne wsparcie, a także konsultacje i korepetycje, wyłącznie w oparciu o książki
Z uwagi na to że nie przeszkadzają mi oznaki starzenia, oraz w sumie przebarwienia też mi są obojętne używam SPF tylko jak planuje gnić na leżaczku kilka godzin z książką. Nawet by mi przez myśl nie przeszło nakładanie filtrów do picia kawy. Zresztą takie podejście kojarzy mi się z filmami
niedostępne dla czytelników bez doktoratu i lat specjalizacji. W matematyce, chemii, fizyce właśnie tak jest. Ale w historii?? Czy istnieje praca historyczna zupełnie nieczytelna dla maturzysty Kowalskiego? Czy gdyby "Sąsiadów" Gross napisał po angielsku, ktokolwiek by się tą książką zainteresował? "Dalej
Trump ostentacyjnie używa kryptowalut do wzbogacania się na swoich decyzjach podejmowanych w ramach sprawowania urzędu. Bankierzy krucjat i alchemicy mułu Ponieważ jestem chemikiem, zafascynował mnie w książce Malki motyw korelacji pomiędzy narodzinami nowoczesnego pieniądza i nowoczesnej chemii. Jak
wzloty wyobraźni na rzecz rzeczywistości. Z ciężkim sercem szedł Wiktor do następnego wykładowcy chemii prof.Waldmana i tam dopiero doznał spełnienia i nabrał skrzydeł, gdyż w rozmowie prywatnej z profesorem o swoim studiowaniu Agryppa i Paracelsusa był pozytywnie zaskoczony, bo profesor odpowiedział, że
nie wiadomo w ogóle jak będzie wyglądał rynek pracy za 20 lat??? Pewne rzeczy juz wiadomo. Nie jest to artysta malarz, aktor, muzyk, sportowiec. W ogole nie jest humanista. To umysl scisly. Od poczatku bylo to widac. Uczy sie matematyki w rozszerzonym zakresie, science ( biologia, fizyka, chemia) i
dyscyplin relatywnie słabo skomunikowanych ze światem (brak prac 140+) do dołączenia do tego świata. Jednak redukcjonistyczna zero-jedynkowość zasad ewaluacji ma/może mieć negatywne konsekwencje dla dyscyplin już umiędzynarodowionych. W informatyce, chemii czy fizyce nie potrzeba więcej papierów za 200
takim programie nikt ich nie będzie przepytywać z kolejności działań. Mówisz o osobach z umiarkowaną NI. Ci z lekkim mają podstawę programową jak ci z normą, czyli matematykę, chemie, angielski i piszą E8. Skutek zależy od dolnej lub górnej granicy. Osoby z lekką NI mogą i niektórzy czytają książki
ilustrowaną historię opartą ściśle na faktach w formule filmu dokumentalnego wykonanego o najnowsze AI, które też samo gromadziło dane. Korygowaliśmy te dane i weryfikowaliśmy w oparciu właśnie o książki. Słabo to wypadło dla AI a książki były wręcz niezbędne. Pierwsze czytanie , jak napisałeś, było OK