Tak Nie Awantura o „dopłaty dla artystów” kręci się wokół projektu ustawy o statusie artysty zawodowego oraz zmian w prawie autorskim (tzw. tantiem z streamingu). Środowiska twórcze argumentują, że większość artystów zarabia poniżej średniej krajowej, nie ma ubezpieczeń zdrowotnych ani
Podejrzewam ze salon uwieszony na ministerstwie kultury nie chce płacić swoim podwykonawcom propagandowym najniżej w hierarchii dziobania i dlaczego chce pieniędzy na ich emerytury , zamiast samemu im na nie płacić
Podejrzewam ze salon uwieszony na ministerstwie kultury nie chce płacić swoim podwykonawcom propagandowym najniżej w hierarchii dziobania i dlaczego chce pieniędzy na ich emerytury , zamiast samemu im na nie płacić.
Magdalena Środa Podoba mi się, jak różni „prawicowi” polityczni cwaniaczkowie (Matecki, Jaki, Kowalski, Kaczyński, Nawrocki i wielu innych) z nienawiścią mówią o „salonie”. To znaczy, że mają świadomość, że w Polsce są jeszcze ludzie, którzy poprawnie wyrażają się po polsku (wiedzą, że „pcie” to
owoców? Do łóżka? Czy może obok palmy w salonie? A może w regale z książkami, bo pod biurkiem męża w jego pokoju do pracy średnio widzę. 90m2, a jednak problem. :-D W sobotę kupiłam wyjątkowo 2 kg kolorowej papryki, bo była ładna i w dobrej cenie. 2 kg papryki zajęły mi jedną całą szufladę w lodówce
fasadzie budynku. Natomiast okno i balkon w salonie są cofnięte od balkonu i nie tak szybko się brudzą jak kuchenne. Są ogromne i najgorsze w myciu są dla mnie ramy, ościeżnice i rowki w nich zawarte. Dlatego myje je dwa razy do roku. Piękne żonkile w wazonie aż śmieją się do nas mimo spuszczonych w dół
, ale w ogóle się tego nie czuje. Sypialnia to 12 metrów kwadratowych, też niemała jak na sypialnię, a sprawia wrażenie ciasnej klitki. Łazienka na sześć metrów! Kretyński układ funkcjonalny, krojenie tej książki wzdłuż pogarsza proporcje, ale podejrzewam, że wynika z jakichś upodobań rynku, więc cięli
produktywność to wyłącznie takie wywiady u Biedrzyckiej, po których człowiek wstydzi się przyznać, że kończył studia. Co ja mam zrobić z tymi kilkoma książkami o tym samym pana Markowskiego? Chyba tylko w kominku podłożyć, podczas trwającego właśnie ataku globalnego ocieplenia. I jeszcze jedno. Źle pan
innemu będzie to obojętne. I ok, błogosławiony ten, który może się zrelaksować byle gdzie! Serio! Cudzy bajzel też mi nic nie robi. Sama miałam w życiu okresy, gdy nie ogarniałam moich przedmiotów. Aktualnie chwilowo mój salon wygląda jak wyprzedaż garażowa, wszędzie jest wszystko. I chwilowo nie
KIERMASZ BELWEDER – WIECZOREK AUTORSKI W PAŃSTWOWYM SALONIE Bywały w Belwederze narady wojenne, bywały dramaty historii, bywały chwile, gdy ważyły się losy państwa. Aż wreszcie nadszedł dzień, w którym państwo polskie – zmęczone konstytucją, prawem i elementarnym wstydem – zamieniło się w
dla większości rosyjskiej arystokracji był pierwszym językiem. Pamiętam, że miałam polskie wydanie Wojny i Pokoju (chociaż głowy nie dam, może to była Anna Karenina, a może obie książki), gdzie rosyjska narracja była przetłumaczona na polski, ale francuskie dialogi, które w oryginale były po francusku