borsuczyca.klusek napisała: > Każdy lakier ma pędzel > ek na zakręcanym korku i jak ten korek się wkręci do końca to mniej więcej będz > ie sięgał dna, ale jak malujemy pazury to pędzel tylko maczamy a nie wkręcamy z > a każdym razem do końca. No właśnie nie sięga
Moim zdaniem przy lakierach wynika to z fizyki produktu. Każdy lakier ma pędzelek na zakręcanym korku i jak ten korek się wkręci do końca to mniej więcej będzie sięgał dna, ale jak malujemy pazury to pędzel tylko maczamy a nie wkręcamy za każdym razem do końca. Co do kremów z pompką zgadzam się
też dzisiaj Lanosa na czarnych - w zupełnie "fabrycznym" stanie (nawet lakier cały, żadnego widocznego ogniska rdzy, nawet żadnych przebarwień ciemnozielonego lakieru, a mogłem się przyjrzeć, bo zaparkowałem dzisiaj rano przy nim), nawet "korka wstydu" w zderzaku - wyglądał tak, jak by wczoraj z
, czy markami aut. No, jeśli forumka X dla zobrazowania korka wrzuci fotkę, z rączkami na kierownicy - to ja zauważę, że faktycznie sznur aut. MOŻE w najlepszym razie odnotuję kolor lakieru na paznokciach (nie że zidentyfikuję markę czy nazwę, ale odnotuję, ze fajny albo nie). Ale za żadnego Boga nie