Dodaj do ulubionych

Widziałem Vectrę jedynkę

07.05.25, 21:49
Jak w temacie. Przez chwilę stałem w oslupieniu bo od wieków nie widziałem tego samochodu. Później jakoś tak sentymentalnie mi się zrobiło, bo to było pierwsze auto, którym jeździłem po zdaniu prawka ćwierć wieku temu. Moja ówczesna dziewczyna takie miała, wtedy to był wypas w sumie. Ale teraz już chyba wszystkie wygięły. Znaczy, Ople Vectry, nie dziewczyny.

W Polsce też ich chyba nie ma, bo nie przypominam sobie, bym jakąś widział. Ba, nawet Calibry nie spotkałem od lat. A może gdzieś na prowincji jeszcze się uchowały?

A jakie był wasz pierwszy samochód, którym jeździliście jako świeżo upieczeni kierowcy?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Widziałem Vectrę jedynkę 07.05.25, 23:50
      Jeździłem paskiem chyba w benzynie był mocno stary
    • qqbek Re: Widziałem Vectrę jedynkę 07.05.25, 23:58
      Fiesta, przejściówka.

      A co do starych Opli - ostatnio z przeciwka mijałem Senatora (tego drugiego, B) a na rondzie wczoraj jechałem za żółtą Mantą (i to tą starą - A)... pogoda sucha, więc powyciągali ludzie samochody spod koców. Senator był na czarnych blachach, Manta na żółtych.
      Aaa - widziałem też dzisiaj Lanosa na czarnych - w zupełnie "fabrycznym" stanie (nawet lakier cały, żadnego widocznego ogniska rdzy, nawet żadnych przebarwień ciemnozielonego lakieru, a mogłem się przyjrzeć, bo zaparkowałem dzisiaj rano przy nim), nawet "korka wstydu" w zderzaku - wyglądał tak, jak by wczoraj z Żerania zjechał.
    • engine8t Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 00:10
      Maluch :)

      A z Calibra to mialem zabawe.. byl rok chyba 1995 czy 6 a Calibra z "rentalu" na Szwajcrskich blachach wesja podstawowa, to bilem rekordy predkosci na francuskiej autostradzie. Z hotelu w Nicei do hotelu w Grenoble w 2.5 godziny z tankowaniem.
      "Zasiedzielismy sie" w Nicei w poniedzialek i myslem ze nikt w USA nie zauwazy a do firmy w Grenoble zjawie sie popludniu wuec bedzie ok ale dostalem wczesnie rano wiadomosc ze za 3 godziny mam sie zjawic w firme na wazne spotkanie no i nie mozna bylo sie "wydac" bo Francuzi by sie wygadali.
      A wiec ruraaa. Nawet mandaty byly wkalkulowane w razie czego..i najwaznejsze aby byc na czas. LOL
      Jak zatankowlem do pelna to liczylem ze spokojnie na jednym wdechu dolecimy bo normalnie to wystarczylo by na tam i z powrotem .
      Jechalismy caly czas z gazem do dechy - autostrada gladka jak lustro i pusta wiec grzalismy tak ok 190km/h bo chyba wiecej nie dalo rady non stop i wtedy wydawalo sie zbiornik dziurawy bo zarla paliwo jak smok - cala droga to chyba niecale 400 km ale sie okazalo ze nie dalo rady i po ok 300km trzeba bylo zrobc przystanek na tankowanie...Mysle ze palil na pelnym gazie chyba 20l/100 :) .
      • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 11:53
        Maluch to był mój pierwszy własny samochód. Cieszyłem się nim krótko, tylko jakieś 8 miesięcy. Przyszła zima i zaliczyłem poślizg na lodzie i dachowanie. Samochód zgnieciony z każdej strony, a ja do dziś się dziwię, jakim cudem udało mi się z tego wyjśc bez najmniejszego draśnięcia.

        Co do szybkich akcji to tak: miałem wtedy w pracy ziomka, formalnie był kierownikiem mojego zespołu. Jeździliśmy w różne miejsca do klientów: Czechy, Słowacja, Węgry, Niemcy. Gość miał służbowego Fokusa jedynkę TDCI i zapierdalał autostradą jak szweps. Pierwszy raz jak zobaczyłem 180 na blacie, byłem trochę przerażony, potem już się wyluzowałem, bo stwierdziłęm, że gdyby nawet coś się stało, to i tak nie zdążę nic poczuć. Trasę z Wrocławia do Banskiej Bystrzycy robił poniżej 5h, a było to w czasach, kiedy jeszcze nie było S1, a A4 była tylko do Gliwic.

        Sam też raz odwaliłem taki numer, samochodem samego prezesa. Byliśmy z wizytą u klienta w Budapeszcie i była potrzeba szybko wrócić do Wrocławia, a szef z jakiegoś powodu nie mógł prowadzić. Mówię mu: spoko, ja pojadę (a miałem wtedy prawko od jakichś 3 lat). Prezes miał Primerę P11 polifta z benzyną 2.0. Jak to wtedy szło. 160-170 na budziku (więcej się jednak bałem) i ostatecznie dojechałem w 6,5 godziny. Nawet dzisiaj, po wszystkich upgrade'ach dróg, Google Maps podaje godzinę dłużej, a to było ponad 20 lat temu.
      • tbernard Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 12:33
        engine8t napisał:

        > Jak zatankowlem do pelna to liczylem ze spokojnie na jednym wdechu dolecimy bo
        > normalnie to wystarczylo by na tam i z powrotem .
        > Jechalismy caly czas z gazem do dechy - autostrada gladka jak lustro i pusta wi
        > ec grzalismy tak ok 190km/h bo chyba wiecej nie dalo rady non stop i wtedy wyda
        > walo sie zbiornik dziurawy bo zarla paliwo jak smok - cala droga to chyba nieca
        > le 400 km ale sie okazalo ze nie dalo rady i po ok 300km trzeba bylo zrobc pr
        > zystanek na tankowanie...Mysle ze palil na pelnym gazie chyba 20l/100 :) .

        W takim razie odrobinę wolniejsza jazda pozwoliłaby dojechać do celu wcześniej bez konieczności tankowania w trasie.
        • trypel Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 13:34
          Pytanie czy zysk czasu wynikający z szybkiej jazdy byłby wiekszy niż strata wynikajaca z tankowania.
          W elektryku odpowiedz jest jasna. W autach spalinowych już nie bardzo.
          • engine8t Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 18:31
            trypel napisał:

            > Pytanie czy zysk czasu wynikający z szybkiej jazdy byłby wiekszy niż strata wyn
            > ikajaca z tankowania.
            > W elektryku odpowiedz jest jasna. W autach spalinowych już nie bardzo.
            >

            Gdybym to ja wtedy wiedzil ze nie dojade na jednym zbiorniku to pewnie bym troche odpuscil.:) Ale jadac 190 to raczej sie nie kontroluje spalania..
            • trypel Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 18:41
              Wiem. Kiedyś wracałem z targów w Norymberdze do Warszawy. Jeepem GC. Czyli autem malo ekonomicznym. Auto zatankowane do pelna i jak ja prowadziłem to wiedziałem że bak ok 75 l starcza na 600 km jazdy ok 130-140.czyli tankowanie w okolicy wroclawia.
              Ale byłem zmęczony i dałem kierownice koledze który jezdzil super ( w sensie czułem się z nim bezpiecznie) ale bardzo szybko.
              Ledwo zamknąłem oczy a my juz zjezdzamy na stację. 300 km I zaświeciła się rezerwa. Wyszło ponad 20 l/100. Ale areodynamika szafy gdańskiej plus 4x4 plus ciężka noga i przy 180-200 tak wychodziło.
              • waga170 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 19:37
                Stare spostrzezenie, zuzycie paliwa to progresywny podatek od predkosci.
                • dodekanezowiec Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 20:32
                  waga170 napisała:

                  > Stare spostrzezenie, zuzycie paliwa to progresywny podatek od predkosci.

                  Tak, ponieważ gdy w miescie przejeżdżasz ze średnia prędkością 10 km/h (5 km w pol godziny) z powodu korków swiatel i przejazdów kolejowych to masz spalanie 10.
                  Jadąc jakas tam obwodnica z prędkością 80 kmh - spalisz tym samym autem 5.
                  Wolniej jedziesz, więcej palisz - stara prawda.
                  • waga170 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 21:40
                    A jak jedziesz na wstecznym to paliwa w baku wrecz przybywa, nie zauwazyles?
                    • dodekanezowiec Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 21:50
                      waga170 napisała:

                      > A jak jedziesz na wstecznym to paliwa w baku wrecz przybywa, nie zauwazyles?

                      A jak jedziesz w górę badz w dół to zależy czy czujnik z przodu baku czy z tyłu- ubywa badz przybywa :)
                      Generalnie jednak - z paliwem się nie przelewa :(
                  • qqbek Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 21:59
                    dodekanezowiec napisał:

                    > Tak, ponieważ gdy w miescie przejeżdżasz ze średnia prędkością 10 km/h (5 km w
                    > pol godziny) z powodu korków swiatel i przejazdów kolejowych to masz spalanie 1
                    > 0.
                    > Jadąc jakas tam obwodnica z prędkością 80 kmh - spalisz tym samym autem 5.
                    > Wolniej jedziesz, więcej palisz - stara prawda.

                    Do samochodów wyłącznie z silnikiem spalinowym może i to ma zastosowanie.
                    Ale pojedź tak hybrydą z większą bateryjką lub elektrykiem i może być zupełnie odwrotnie.
                    Ja w mieście "spalanie" mam na poziomie 8-11 kWh/100 km, a na trasie 10-16 kWh/100 km (jak się ekspresówką przejechałem naście kilometrów "do odcinki" to wyszło nawet 24 kWh/100 km).
      • engine8t Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 18:39
        Za malucha uzywanego i bitego w 1980 zaplacilem chyba roczna dobra Polska PRL-owaska pensje. czyli wtedy zdrowo ponad 100 tys PLN
        A pare lat pozniiej ten sam rocznik 1978 Datsun 210 GX i zaplacilem niecala 2 tygodniowke z pierwszej pracy :)

    • waga170 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 02:10
      vogon.jeltz napisał:

      > A jakie był wasz pierwszy samochód, którym jeździliście jako świeżo upieczeni k
      > ierowcy?

      No to odpowiem ze nie Opel Adam znany w Polsce jako Osiolek, ale ja nie zapamietalem pierwszego samochodu, tylko nigdy nie zapomne pewnej corki szewca i do dzis nie wiem kto kogo pamieta jako pierwszy:)
      • qqbek Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 07:23
        waga170 napisała:

        > No to odpowiem ze nie Opel Adam znany w Polsce jako Osiolek, ale ja nie zapamie
        > talem pierwszego samochodu, tylko nigdy nie zapomne pewnej corki szewca i do dz
        > is nie wiem kto kogo pamieta jako pierwszy:)

        A Osiołkiem nie nazywano przypadkiem Kadett-a?
        Bo mój dziadek twierdził, że pierwsze co kupił to "Osiołka", a na zdjęciach rodzinnych z końca lat 40-tych jest Kadett właśnie (jeszcze przed Citroenem i całą resztą aut, które dziadek miał).
        • waga170 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 11:55
          Osiolkiem byl nazywany Opel Adam, taki z kuferkiem na bagaz z tylu. Niektore mialy ten kuferek jak walizka ze skorzanymi paskami a pozniej byl caly z blachy w kolorze samochodu. Tyle co pamietam.
      • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 12:30
        > nigdy nie zapomne pewnej corki szewca i do dzis nie wiem kto kogo pamieta jako pierwszy

        Jest o tym jakaś ballada?
        • waga170 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 16:12
          vogon.jeltz napisał:

          > Jest o tym jakaś ballada?

          Wiem ze jest o corce grabarza, a o czarujacej szewcownie operetka. A moze to o szewcowej.
          • trypel Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 16:40
            O córce rybaka też była. Z Mazur bodajże. Miałeś z nią jakąś przyjemność?
            • waga170 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 18:38
              trypel napisał:

              > O córce rybaka też była. Z Mazur bodajże. Miałeś z nią jakąś przyjemność?

              Nie, bo smierdziala rybami:)
              • engine8t Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 18:40
                waga170 napisała:

                > trypel napisał:
                >
                > > O córce rybaka też była. Z Mazur bodajże. Miałeś z nią jakąś przyjemność
                > ?
                >
                > Nie, bo smierdziala rybami:)

                Nie lubiles wtedy sushi?
      • engine8t Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 18:11
        waga170 napisała:

        > vogon.jeltz napisał:
        >
        > > A jakie był wasz pierwszy samochód, którym jeździliście jako świeżo upiec
        > zeni k
        > > ierowcy?
        >
        > No to odpowiem ze nie Opel Adam znany w Polsce jako Osiolek, ale ja nie zapamie
        > talem pierwszego samochodu, tylko nigdy nie zapomne pewnej corki szewca i do dz
        > is nie wiem kto kogo pamieta jako pierwszy:)

        Czyzby to byla czarna Volga :)
    • tiges_wiz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 08:16
      Ja jeździłem pd125p 1300 z 1975 roku :)
      Córka jeździ taką vectrą. ostatni wypust: 2000 Edition ;)
      • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 10:52
        Bezpłciowa jak każdy Opel. Zresztą Vectra A obiektywnie jest jeszcze bardziej generyczna. Ale Vectra B ma jeden detal stylistyczny, który do dziś mi się podoba: to jak maska przechodzi w boczne lusterka. Dzisiaj nie ma takich smaczków, cała stylistyka robiona jest na chama, byle bardziej powykręcane było, bo technika produkcji na to pozwala. A to było takie... subtelne.
        • tiges_wiz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 14:10
          No to te czasy, gdy im się chciało w aerodynamikę, przez to co ma Cx jakies 0.29. ten chromowany grill i te lusterka ma swój urok. Do tego obniżona fabrycznie o kilka centymetrów i nakładki trzymające progi ;)
          • dodekanezowiec Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 15:03
            Chyba w 1988 roku autem roku był Tipo a na podium był jeszcze Passat i Vectra wlasnie
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 09:29
      Taka, ale biała Corolla 1.8D XL, sedan. Niebieskie wnętrze, 67KM, proste auto z kartonu, ale niezawodne.
      • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 10:54
        Ooo, Corollę tej generacji też miałem, tyle że hatchbacka trzydrzwiowego z 1.3 benzyna. Ale urwało mi w trasie pasek od pompy wody (w tym silniku była na osobnym pasku, nie na rozrządzie), zanim się zorientowałem - a byłem wtedy niedoświadczonym użytkownikiem - to zdechła upg, zaczął znikać olej, dymić na siwo i silnik był w zasadzie do kapitalki. Poszła na żyletki.
    • bolo2002 Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 09:38
      126 Py ! 1977 r. Ale nie byłem swieżo upieczonym kierowcą, bo toto miałem w marcu- a dopiero w czerwcu prawko dali. 3 miechy jeżdziłem po stolicy w centrum. Zawsze w prawo- bo w lewo sie bałem. A na egzaminie -na Placu Teatralnym egzaminator zapytał mnie- czy Pan gdzies jeżdził wczesniej rajdowo? Chodziło o szybkosć zmiany biegów. No i ... tak zostało do dziś.
    • only_the_godfather Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 11:25
      FSO Polonez Caro MR91 z 92 roku z gaźnikowym 1.5 o taki jak na zdjęciu dokładnie w tym kolorze (zdjęcie poglądowe z netu)
      • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 11:33
        LOL, wychodzi na to, że jestem (prawie) wami wszystkimi. Bo miałem i kaszlaka, i Corollę, i takiego Poldka (rocznik 1993, 1.6 na gaźniku, z gazem) też miałem.
    • trypel Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 11:43
      Vectry 1 nigdy nie miałem ale vectra 2 1.8 była moja pierwsza służbówka z klima :)
      Pierwsze auto to maluch z 73 r, jeszcze włoskie elementy składane u nas. Kupiony od dyrektora legnickiego rolnika w 89 r, miał go od nowości.
      Uczniowie chyba go nie lubili bo zrobili mu psikusa i sprzedał auto:)
      Nastepny był vw derby 1.1 chyba też z początku lat 70 którego zatarłem na niemieckiej autostradzie podpuszczony przez laske
      A potem to się już potoczyło szybko
      Ale z czasów młodości najgorszy nabytek to skoda 105s (i do tej pory mam uraz do tej marki) a najlepsze to 3 renowki 4 :)
      • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 12:02
        > Ale z czasów młodości najgorszy nabytek to skoda 105s

        Ja z kolei mam wielki sentyment do stopiątki, bo mój ojciec miał taką w latach 80. i na początku 90. To był pierwszy samochód, którym w ogóle kierowałem. Jak tylko byłem w stanie sięgnąć nogami do pedałów - miałem pewnie jakieś 11-12 lat - ojciec dał mi zrobić parę kółek po pustym parkingu.

        Skoda była oryginalnie żółta, ale tato zaliczył kiedyś dachowanie na A4 (jedynym wówczas istniejącym odcinku do Krakowa). Jechał z przyczepką i ładunek mu się przesunął do przodu, nacisnął na hak, a że te Skody miały silnik z tyłu i ciężką dupę, a przód nic nie ważył, to cały zespół auto + przyczepa złożył się w pół. Wyklepał, pomalował minią i przez jakiś czas jeździł w pustynnych barwach maskujących, aż dorwał gdzieś całą budę na wymianę - i od tego czasu Skodawka była już ciemnoniebieska.

        Aha, wyszedł z wypadku bez szwanku. Widać dachowanie bez konsekwencji to u nas tradycja rodzinna ;-)
        • trypel Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 12:04
          Dla mnie jedyna zaleta skody były rozkładane na płasko siedzenie które umożliwiły mi spanie podczas wyjazdów do roboty do Niemiec :)
          Jezuuuu jak tam brakowało mocy na podjazdach, co chwilę mi się przegrzewała. Prowadziła beznadziejnie.
          • vogon.jeltz Re: Widziałem Vectrę jedynkę 08.05.25, 12:11
            > Jezuuuu jak tam brakowało mocy na podjazdach, co chwilę mi się przegrzewała. Prowadziła beznadziejnie.

            Prowadziła się chujowo i brakowało mocy, ale to w sumie aż tak nie przeszkadzało, bo benzyna była wtedy na kartki i tato i tak nie jeździł szybciej niż 80 żeby oszczędzać paliwo. Pamiętam jak kiedyś na jakimś zjeździ przekroczył stówę na blacie, tośmy z bratem prawie że świętowali to wiekopomne wydarzenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka