to lekarstwo opracować?
majenkirr napisała: > Acha, czyli jak coś trudne do przełknięcia dla przyzwoitego człowieka, to metaf > ora?😏 > cała Biblia to jedna wielka metafora, faktów tam jak na lekarstwo
uroczego człowieka pozbywa z otoczenia. -- Antidotum na kulturę diety jest wzmocnienie poczucia wartości. Nie da się sprzedać "lekarstwa" na kompleksy komuś, kto nie cierpi z powodu kompleksów.
wzmocnienie kondycji włosów, cery i paznokci. Czyżby więc cudowne lekarstwo na wszelkie zło?
Napary ziołowe również mają znaczące miejsce w tej historii: pokrzywa, skrzyp czy mniszek lekarski bywają stosowane jako wsparcie dla układu moczowego. Nie są oczywiście cudownym lekarstwem, ale jako element codziennego nawodnienia mogą pomóc organizmowi działać sprawniej.
Morawieckiego) i Polska może stać się eksporterem produktów żywnościowych, lekarstw i maszyn. Maszyny można wysłać morzem, ale żywności i lekarstw już nie za bardzo. Czyli może wzrosnąć transport towarów. Gdyby w Radomiu był dłuższy pas startowy to mógłby stać się punktem przeładunkowym dla towarów, ale
prowadzono wyniszczającą, nic nie wnoszącą wojnę? Kto jest odpowiedzialny za to i tysiące niepotrzebnych ofiar? -- Na ignorancje lekarstwem są książki, na głupotę - strzelba i szpadel...
lekarstwem są książki, na głupotę - strzelba i szpadel...
perla.roztocza napisał(a): > onegdaj wymieniałem tu posty z Mouse, i z jej textów wynikało było, iż muslimów > to u was jak na lekarstwo. > A ona Brytyjka, jej mąż też Brytol, syn, teściowie i inni tacy też muslimów nie > zauważyli nawet w okolicach meczetów. Tak samo
igor_2025 napisał: > gdy jade do Londynu, czy do syna > w Derby, to jakby odwiedzilem jakijs kraj muzulmanski. onegdaj wymieniałem tu posty z Mouse, i z jej textów wynikało było, iż muslimów to u was jak na lekarstwo. A ona Brytyjka, jej mąż też Brytol, syn, teściowie i inni
kulturę diety jest wzmocnienie poczucia wartości. Nie da się sprzedać "lekarstwa" na kompleksy komuś, kto nie cierpi z powodu kompleksów.
czas zostanie przeznaczony na opracowywanie lekarstwa na raka…
To jeszcze ja wpadnę na chwilę.Faktycznie dzień ucieka za dniem. Wczoraj byłam u neurologa,na moją prośbę zapisała mi lekarstwo na pamięć, ano zobaczymy .Jutro wybieram się do reumatologa i muszę przygotować moje wyniki od początku leczenia.Mam nadzieję na ładny dzień,dziś też jest słonko i 15st