Latarnie morskie nadały rytm kolejnym dniom i tygodniom, czerwcom i lipcom spędzanym na estońskim wybrzeżu. Odwiedzaliśmy wszystkie, które znajdowały się w zasięgu samochodu. Urzekały mnie ich nazwy: Sõrve, Laidunina, Hiiessaare, przypominały imiona trolli ze skandynawskiej bajki. Adam Robiński
nazwisko? – Anderson. – Imię? – Jacob. Kobieta uśmiechnęła się. – Skandynawskie nazwisko i takie imię? – Cóż z tego – powiedział. – Tak czy owak, papiery są sfałszowane, a tu jest wolny kraj. A wasza szkoła robi bokami i weźmiecie każdego, kto tu tylko przyjdzie i zapłaci choć tylko za godzinę latania. A
W oczekiwaniu na książki nowości w kolejce bibliotecznej wróciłam na czas jakiś do literatury skandynawskiej, nie-kryminalnej. Aktualnie Pogłos Helgi Flatland. No fajna, pogłos brzmi na wielu poziomach. Zwłaszcza ciekawe są odniesienia do pandemii, niby niedawnej a jak jednak odległej.
Po raz pierwszy zostały wprowadzone do literatury przez Louisę May Alcott w 1856 roku. Święty Mikołaj jest znacznie starszy, pojawił się w amerykańskim folklorze na początku XVII wieku od Świętego Mikołaja z atrybutami różnych europejskich tradycji bożonarodzeniowych , szczególnie od angielskiego
Nisse jest jednym z najbardziej znanych stworzeń skandynawskiego folkloru. Pojawia się w wielu dziełach literatury skandynawskiej
Alka olbrzymia była jednym z 4,4 tys. gatunków opisanych formalnie przez Karola Linneusza w jego XVIII-wiecznym dziele Systema Naturae, w którym otrzymała nazwę Alca impennis. Nazwa Alca jest łacińskim słowem pochodzącym od skandynawskiego określenia na alki zwyczajne i spokrewnione gatunki. Już
nazwiskiem. Np. do sąsiadki, która nazywa się Maria Pietrowna* Gorbaczow > a, zamiast "Mario Pietrowna, możecie pożyczyć mi masło?" mówią "Mario Gorbaczow > a, możecie pożyczyć mi masło"? Ojezuanaszpanie... nie trzeba pamietac Zwiazku, zeby o tym wiedziec, literatura i historia, nie tylko