Lojalność wobec szefa jest oczekiwana w trudnych momentach. Lojalność szefa wobec pracownika w trudnych momentach nie obowiązuje.
.Kosiniak-Kamysz nie jest żołnierzem), ważne, żeby był sprawnym zarządcą. Audyt wykonują audytorzy wewnętrzni lub zewnętrzni. Opisana przez Ciebie osoba jest odpowiednia na stanowisku, jeśli przez 15 lat wykazała się dużymi zdolnościami zarządczymi, lojalnością wobec pracodawcy, zna firmę od podszewki i dodatkowo
Raczej nie. Myślę że troska o siebie i swoje nerwy byłaby ważniejsza niż poszukiwania sprawiedliwości czy tym bardziej jakiekolwiek odruchy lojalności wobec pracodawcy. -- To z nich się biorą tryumfalni kaprale, Gorliwie podli, bezwstydnie potworni, Z rozbitych luster sumień usypują szpaler
Czuję się dobrze. Tu nie chodzi o lojalność wobec pracodawcy. Wytrzymali 6 tyg beze mnie, to i kolejne 2 by wytrzymali jeśli byłaby taka konieczności. Nie mam problemu z siedzeniem staniem czy chodzeniem. A 8h to ciężko wysiedzieć będąc zdrowym i nie chodzi tu o to że coś boli, tylko taka potrzeba
, jak przyznajesz, zagrożony. Lojalność wobec pracowników to też etyka.
lauren6 napisała: > > Patrz na swoja korzysc tylko i wylacznie > > Jest to bardzo rozsądne podejście. Oczywiście lewych zwolnień nie pochwalam, ale zauważyłam, że niektórzy cierpią na głupią lojalność wobec pracodawcy. Nasłuchają się tacy korpośpiewki, że w naszej firmie jak
> Patrz na swoja korzysc tylko i wylacznie Jest to bardzo rozsądne podejście. Oczywiście lewych zwolnień nie pochwalam, ale zauważyłam, że niektórzy cierpią na głupią lojalność wobec pracodawcy. Nasłuchają się tacy korpośpiewki, że w naszej firmie jak w rodzinie, a potem przychodzi szok i
Z domu rodzinnego wyszłam z poczuciem wartości poniżej poziomu morza i do tego pracoholizmem i wkodowanym obowiązkiem posłuszeństwa i lojalności wobec innych. Przez lata pracowałam ciężko- za grosze. Nadgodziny - za darmo. Ubezpieczenie - od najniższej krajowej i niewielki ochłap pod stołem
zobaczyłam sprzedawczynię z osiedlowego sklepu w Kauflandzie, to pomyślałam odruchowo coś o lojalności wobec pracodawcy. I też się musiałam puknąć w osobisty łeb.
prawnika rodziny, pana Harolda, ale on broni się z godnością: byłem winien lojalność mojemu pracodawcy i przyjacielowi zarazem. Tymczasem pan William z coraz większym trudem radzi sobie na dystansie politycznego wyścigu, liczy na pomoc siostry, w końcu cenionej prokurator generalnej, a matka prowadzi
niż nadmiar lojalności wobec ludzi, którzy nie byli lojalni. A idę o zakład, że w dzień przepisowego odbioru dzieci pan pojawi się jak zawsze, bo prostu chce wypocząć . Może nie tylko autorka go nęka, ale i np. pracodawca, klienci itp. itd.