Od 20 czy 40 lat mowi sie o "wystawnych komuniach", smiechu warte. Bywalam na komuniach w rodzinie, wszystkie odbywaly sie w domu. Kolezanka zrobila w lokalu pod Warszawa, limuzyn i gali nie bylo. Tylko raz spotkalam sie z urzadzaniem imprezy na wzor wesela- inna kolezanka zamiescila relacje na
asia_i_p napisała: Raczej trudno oczekiwać, że będą prawie dor > osłej młodzieży sprawdzać dowody. Raczej nalezaloby tego oczekiwac. Jeżeli na moim weselu upije się nieletni kuzy > n, to ja odpowiadam za rozpijanie? Nieletni kuzyn bedzie pewnie z rodzicami ale jesli nie
W USA przepisy dotyczące podawania alkoholu są surowszy niż w Polsce (zdaje się że lokal odpowiada też jeśli "pozwoli" nietrzeźwemu prowadzić samochód). Zgaduję że w Kanadzie też jest surowiej. W Polsce często wódka stoi na stole w trakcie wesel i też teoretycznie możliwe jest że wypije ją ktoś
, > a wina nie lubi... To sobie zamówi herbatę albo colę z lodem. No ludzie to wyjście na pizzę a nie całonocne wesele z open barem. > Może to dla niej jedyna okazja do wyjścia raz na długi czas i bardzo by chciała > napić się z tej okazji czegoś dobrego? No jakie biedactwo
"wyobrażasz sobie wesele na którym gościom serwuje się po plastereczku pieczeni per capita i ani grama więcej, bo ni ma?" W miarę wykonalne właśnie w lokalu, bo wiadomo, że niektórych dań zamawia się "talerz" i ni czorta nie więcej. Wówczas, owszem, jest tak, że kelnerzy stawiają na stole
m2 na mieszkanie, zaznaczając że MIEJSCE NIE MA STATUSU LOKALU MIESZKALNEGO🤣🤣🤣
iwles napisała: > > Jaki organizator??? > Jakie "ustala menu"??? > Grupa znajomych skrzyknęła się na spotkanie, każdy kto przyjdzie zamówi sobie c > oś z karty. To nie wesele, żeby lokal miał przygotowywać specjalne menu w ilośc > i z góry zamówionej
Jaki organizator??? Jakie "ustala menu"??? Grupa znajomych skrzyknęła się na spotkanie, każdy kto przyjdzie zamówi sobie coś z karty. To nie wesele, żeby lokal miał przygotowywać specjalne menu w ilości z góry zamówionej. -- http://www.youtube.com/watch?v=-bBVdpeeUBM&feature=related P http
. Normalnie ludzie maja wiedzę powszechna. W Warszawie w 2025 roku koszt "talerzyka" na wesele wynosi od około 400 do nawet 700 zł za osobę, w zależności od standardu lokalu i wybranego menu, przy czym ceny pakietów premium mogą być wyższe, dochodząc nawet do 459 zł w niektórych miejscach, a łączny koszt
kucharz robi danie od podstaw to od zamowienia do glownego dania moze minać i godzina. Przy czym pewnie zalezy od rangi lokalu jeden poda starter , gdy ktos musi czekac na stolik przed całym posilkiem wiec i też przed przystawkami. A inny mniej wykwintny poda starter jako przystawki i wtedy juz
- nie kazdego bylo stac na zabawe w lokalu 4) Wesela na kilka dni - okrestra grala do ran, wodka lala sie strumieniami 5) Imieniny w domu - obchodzimy do dzisiaj, stol uginal sie od jadla, obchodzony do dzisiaj. -- Serce miej otwarte dla wszystkich, zaufaj niewielu W. Shakespeare
starczy_tego napisał(a): > Wesele w czwartek? Co za poroniony pomysł. W sobotę lokal na pewno droższy, wię > c wszystko jasne Pewnie drozszy, ale dla nas to bez znaczenia, z powodu wyjazdow wakacyjnych, a konkretnie corki nie moglismy wybrac soboty. Pomysl nie jest poroniony, dla
Wesele w czwartek? Co za poroniony pomysł. W sobotę lokal na pewno droższy, więc wszystko jasne