. Co jednak zadecydowało o tym, że to właśnie Magyar ma być owym "wyzwolicielem" Węgier? P. Magyar był mężem Judith Vargi, jednej z najwybitniejszych postaci węgierskiej polityki. Była ona przez wiele lat prawą ręką V. Orbana, wielu widziało w niej jego następczynię. Jako minister sprawiedliwości i
Jak rozumiem opiekujesz się tesciową, zastępujac w tym swojego męża i on w pełni popiera jak to robisz. W takiej sytuacji, będąc na twoim miejscu w ogóle nie rozmawiałabym że szwagierkami na temat ich matki, tylko odsyłała do swojego męża. Uprzednio go uprzedzając, że ma załatwić sprawę z siostrami
Krwa, jakie MY/NAS? Od wczoraj jesteś na ematce, że nie wiesz, jakie mam poglądy? I nie wycieraj sobie twarzy Filiksem. Myślisz, że jego matka popiera gnojenie innych czy co? Uważam, że wyśmiewanie adopcji dziecka partnerki, obrzydliwe dopytywanie "a czy Daniel zna tatusia" jest podłe
>można rządzić krajem" przeszły mi po roku rządu Tuska. > Uważam, że z dostępnych opcji politycznych reprezentują najlepszy bilans zysków i strat, > a nie że są mężami opatrznościowymi, którzy nieugięcie dążą ku jedynie słusznemu świetlanemu celowi. Nie ma i nigdy nie będzie władzy idealnej
> Ale baw się tak dalej to pis i konfa będą mieć razem 90% poparcia Ty ich nienawistną politykę już popierasz, ja nie muszę. > Na czym poleglam, na tym , że nie uważam, że Polska ma obowiązek chronić obywateli obcych państw kosztem bezpieczeństwa własnych? Wszystkie dzieci to
się o pomoc psychologa dla siebie i syna Popieram. W moim kościele ksiądz opowiedział na kazaniu podobną historię, z miejsca swojego urodzenia. Mianowicie synek lokalnej sztychy spowodował wypadek, z którego jako jedyny wyszedł cało. Tatuś i mamusia użyli wszystkich swoich wpływów, żeby go nie
Gościu, jesteś cienki jak tyłek węża. Pewnie naruszam prawa autorskie koleżanki z pracy. Od niej po raz pierwszy usłyszałam ten tekst. Sądzę jednak, że nie obrazi się, że go użyłam. Zapytaj o moją płeć mojego męża od prawie 30 lat, zapytaj moją córkę, która za pół roku będzie miała 29 lat, zapytaj
Ale zdajesz sobie sprawę że ja powtarzam opinie które dokładnie tu się pojawiły w wielu wątkach o tm Że drogi Że nie obiera Że inne urządzenia (razem) robią to samo Że ematki umieją gotować i nie potrzebują Ze nie wydają kasy na głupoty Że mąż nie popiera Że one nie popierają Że zajmuje miejsce
Ustaliliście z mężem, że macie oddzielne konta, każde z Was ma swoje pieniądze i jesteście zadowoleni. I bardzo fajnie, popieram. Ale nie myl tego z sytuacją watkodajki, którą ustaliła z mężem, że mają wspólne konto i wspólne pieniądze, aż nagle przypadkiem się dowiedziała, że mąż ma jeszcze
się biologicznym ojcem powinno się być zwolnionym z alimentów. Nie bardzo rozumiem, z jakiej racji ktoś ma płacić na obce dzieci. Bo był mężem matki, bo utrzymywał je wcześniej nie wiedząc albo widząc i godząc się? Teraz nie chce i ma prawo nie musieć tego robić. Ja rozumiem że państwu jest na rękę