? Czy pomiędzy tą idiotyczną i niesmaczną sceną, gdzie ktośtam widział Łucję całującą się "z japończykiem" - paszport miał na plecach przyczepiony, jak rozumiem - i natychmiast odetchnął z ulgą, że ta japonistyka to jednak mężologia a nie jakieś głupie mrzonki o edukacji, a Jackiem na ślubie, są jakieś
przymrozki napisała: > bupu napisała: > > > Ależ jest. Żeglarstwo to mężologia, która się Nutrii wzięła z Tunia, co j > est po > > wiedziane w Jeżycjadzie całkiem jasno acz nie wprost. > > Jedyna nadzieja w tym, że ona Tunia poznała na tym kursie
przymrozki napisała: > Chociaż w sumie nie wiadomo, jak to było z tym nutriowym żeglarstwem. Bo wyjaśn > ienie mogło być po musierowiczowsku proste. Ależ jest. Żeglarstwo to mężologia, która się Nutrii wzięła z Tunia, co jest powiedziane w Jeżycjadzie całkiem jasno acz nie wprost
Dzieks :) czyli nie musiala latac do telefonu, miala aparat pod reka. Niemniej poza telefonem Anieli zadnego innego sobie nie przypominam, ani od meza, ani od rodzicow, ani od tescia i pasierbicy, ani od ciotki i stryja. Wszystkie te zakochane w Motylu i zatroskane o gabe persony rodzinne stanowia t
Było już po dziesiątej Telefon zadzwonił przeraźliwie.. - Halo! - krzyknęła. Synek, leżący obok niej i bawiący się własną nogą, roześmiał się serdecznie, słysząc to zawołanie. - Halo? Z daleka napłynął zamazany i ginący w trzaskach głos Anieli Kowalik, po mężu Żeromskiej. Gaba odłożyła słuchawkę
Pulpa. Motywacji brakowało jej już na etapie przygotowań do matury, a leśnictwo to mężologia w stanie krystalicznie czystym. Przed maturą Pulpa chce być bizneswoman, ale kojarzy to z eleganckimi strojami, dobrymi zarobkami i dość ogólnym prestiżem, a nie z jakimś konkretnym rodzajem biznesu. Skoro