dwa z tańszych, które w ogóle coś u mnie zmatowiły to: Maybelline http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=9197&next=1 w musie Inglot http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=28895&next=1 matujący Wszelkie Rimmele i Revlony, zresztą i inne Maybelliny też, nie mówiąc o porażce pt
Z firmy essence polecam również jeśli ktoś używa podkład o konsystencji musu, jest dokładnie taki sam jak ten z maybelliny a kosztuje 15.99 zł. Pampersy w lidlu tez zakupilam, bo wychodzi taniej niż biedronkowe bo jest ich wiecej :)
Mi się wszystko warzy, te maybelliny i inne maxyfactory też. Chyba chodzi o to, że tłuszcz dość mocno wypływa mi ze skóry i "wypycha" wszelką tapetę, a jak jest ciepło to jest go więcej plus sporo potu do tego... Myślałam, że mineralne będą się mocniej trzymać, no ale się nie trzymają. Ale
albo taniej ;) mi na codzien wystarcza jakies ingloty i maybelliny, na impreze specjalnie kupowac to juz wole w profesjonalnym zakladzie ;) -- ostatni rok panieństwa ;) 11 września powiemy sobie TAK ;)
No wiec niestety nie jestem w stanie pomoc bo w Sephorze nie bylo Revlona. W ogóle. Nie wiem czy to tylko w tej Sephorze czy nigdzie nie ma - ale tam nie ma. W Rossmanie tez nie uswiadczysz Revlona. ( w sumie dziwne bo te wszystkie Loreale, Maybelliny, Rimmele itp. - sa) Majac tuz kolo domu
, Maybelliny - wszystkie zasychaja expresowo! Moge jedynie polecic CoverGirl. -- Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
Za tą cene super są Maybelliny-Volume Express oraz Volume Express Curved.
Ja też jestem bardzo zadowolona z city matt, to jest mój pierwszy podkład od ok. 2 lat, wcześniej przetestowałam wszystkie l'oreale (tylko translucide był ok), astory, rimmele, maybelliny, żaden mi nie pasował więc zrezygnowałam wogóle z używania podkładu. Aż do dnia kiedy odkryłam city matt
Gość portalu: asiek_asiekowaty napisał(a): > W USA te kosmetyki nie dość, że są w rpzeliczeniu na pl zł wiele tańsze, to > przecież ludzie tam zarabiają znacznie więcej, także takie marki jak Dior czy > Estee Lauder to tam standard, natomiast Maybelliny itp. są uważane za słabe
W USA te kosmetyki nie dość, że są w rpzeliczeniu na pl zł wiele tańsze, to przecież ludzie tam zarabiają znacznie więcej, także takie marki jak Dior czy Estee Lauder to tam standard, natomiast Maybelliny itp. są uważane za słabe, niskopółkowe i sprzedawane w supermarketach (również po cenie
Myślisz, że podkładom z jakich predziałów cenowych można zaufać? Czy Avony, Maybelliny, Max Factory itp. już będą ok?