, syn poznajdował zaś stare monety - najstarsza z 1882 i b.dużo z czasów rzeszy. teściowie mają za to bogatą kolekcję-mebli, ozdób, itp - mam nadzieję że kiedyś odziedziczymy
majenkirr napisała: > Nie ja😂 To jakaś japońska/koreańska? > Widziałam dokładnie taką samą w koreańskim serialu (który obejrzałam pod wpływem wątku o koreańskich serialach ;) ) o cesarzu z dynastii Joseon, więc podejrzewam, że tej proweniencji. Zwykle kupuję prostsze meble, ale
tradycjami rodzinnymi ) dziedziczy meble. Kredensy, stoły, szafy, toaletki, lustra kufry te same, które należały do ich babek i prababek są w ich domach. Teraz muszą je wpasować we współczesne wnętrza. Często też obrazy, dywany, zasłony i inne elementy wyposażenia mają po 100 lat, a mimo to potrafią
Ops, dodaję pełną wersję punku nr. 5 sorry 5. Mieszkanie. Wszędzie jest dobrze, lecz w domu najlepiej.Siedzę za moim biureczkiem z kończa XIX wieku, pięknie wyrestaurowanym z 2-ma oryginalnymi kałamarzami.To tylko jeden z antyków w naszym mieszkaniu odziedziczonym przez moich rodziców po dziadkach
moim biureczkiem z kończa XIX wieku, pięknie wyrestaurowanym z 2-ma oryginalnymi kałamarzami.To tylko jeden z antyków w naszym mieszkaniu odziedziczonym przez moich rodziców po dziadkach.Moje siostry poszły za mężami i przeprowadziły się do stron rodzinnych ich mężów (Ubi Gaius ibi Caia). Mieszkamy w
Ściany można😌. Za meble to kiedyś była bura przy jakichś antykach, ale ostatnio to nawet o jakieś paskudy z lat 90-tych się awanturują😅. Fajne te Twoje, chyba po Chińczykach? -- 🐶🐶🐱🐱🐓
riki_i napisał: > no ale wydawałoby się, że służbowe meble to są do biura, a nie do domu i w tym ostatnim niekoniecznie pasują. no jednak zależy w jakim stylu to biuro. Jak to jakieś chippendale czy inne antyki (lub stylizowane na nie) to do stylowej rezydencji jak najbardziej
. XX wieku na dachu kamienicy zamontowano jeden z pierwszych w Krakowie neonów. Reklamował on firmę Maurycego Pleszowskiego handlującą meblami i antykami
. XX wieku na dachu kamienicy zamontowano jeden z pierwszych w Krakowie neonów. Reklamował on firmę Maurycego Pleszowskiego handlującą meblami i antykami
Oj tam, oj tam, zanim takie rzeczy nastąpią, to Twoje meble zdążą się zamienic w cenne antyki. :)
Nie mam antyków ani perskich dywanów. Mieszkanie będę wynajmować, więc raczej dywany, obrazy, meble itd. w nim zostaną. Nikomu nic nie wcisnę, nie mam rodziców ani rodzeństwa. Na pewno cześć rzeczy rozdam, część wcisnę do minikomorki, a resztę wyrzucę. Okazja do rozstania się z
Wystarczy że tam są jakieś PRL-owskie i już może nie antyki ale obecnie na topie i interesujące. Liski czy meble na wysoki połysk z PRL chodzą po kilka tysięcy i na pewno łatwiej je opchnąć niż faktyczne antyki. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly
Matko i córko. Jak to sobie ludzie potrafią być wilkiem z powodu gratów po niebiszczce. Pewnie część zostawi, część zabierze. Twoje dzieci nie chciałyby nowych mebli? Urządzić się po swojemu? W dzisiejszych czasach stare meble to nie jest majątek, no chyba że są tam antyki i dzieła sztuki ale