bydła. I jak to zwykle bywa, zdarzały się pomyłki. Raz okazało się, że Fela to w istocie byczek i trzeba go niezwłocznie przechrzcić. „Gorsza z tym, a może i lepiej, że musimy jeszcze stracić ćwiartkę spirytusu” – zanotował pracownik rezerwatu. Prawidłowo ochrzczony hybryd znał swoje imię i potrafił na