Jakoś mi szukanie słabo idzie dziś, może któraś ematka podpowie. Da się gdzieś obejrzeć ten serial, może być po polsku, angielsku albo niemiecku?
Kiedyś był na Netflixie, ale nie wiem czy nadal jest, bo zrezygnowałam z subskrypcji.
> polecam Komisarza Montalbano Dobrze widzę, że jest 15 sezonów???
A dziękuję galtom. Ksiazke dawno temu czytałem i była nudna. Miłośnikom pokidniowych Wloch polecam Komisarza Montalbano - i książkę i film (piękne krajobrazy). A autor Lamparta ma na nazwisko Lampedusa - jak moja ulubiona wyspa (nie byłem jeszcze i wiem też że się źle kojarzy...)
A co do meritum - właśnie czytam zbiór opowiadań Pomarańczki komisarza Montalbano
Komisarza Brunettiego też bardzo polecam. Montalbano mi nie podszedł. -- https://forum.miau.pl/images/smilies/2014-99.jpg
Andrea Camilleri, sycylijski cykl z komisarzem Montalbano- dla mnie totalne rozczarowanie. -- "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
Aaa, jeszcze - dla fanek Andrei Camilleriego, niedawno wyszła książka spoza serii o komusarzu Montalbano, zbiór opowiadań "Prywatna wojna Samuelego." Polecam, bardzo dobre, zwłaszcza tytulowe opowiadanie.
Cienie kamieni? Chyba tez kupię. Vere czytam ja i starsza córka. Na szczęście Montalbano nam nie wywalili z legimi. Młoda się tak wciągnęła ze razem serial zaczełyśmy oglądać. Bo Vera obejrzana cała -- Ja mam bardzo wysoką inteligencję lotniczo-matematyczną. Bywalec
Polecam też twojej uwadze "Komisarza Montalbano" z Sycylii. Był też świetny "Dowody Zbrodni" ("Cold Case"), o jednostce odgrzebujacej stare, archiwalne, nierozwiązane sprawy. Z tym, że w obu byli sporo "prywaty", choć nie kolidującej z akcją kryminalną. W Montalbano do tego kapitalne rolę
Obejrzalam ostatnio porucznika Montalbano, starsze odcinki.Calkiem przyjemne. -- "Nie nazwałbym pana odpadem. Po prostu ma inny poziom otwartości jeśli chodzi o dzielenie się nudeskami niż ja."-by okruchlodu
Sporo oglądam, bo większość czasu poleguję dochodząc do zdrowia: "Pralnię" z Meryl Streep, "Żonę" i " Elegię dla bidoków" z Glenn Close a wczoraj komisarza Montalbano ale przy nim przysypiam...
Dzień bólu głowy i wielkiego lenia. Upiekłam babkę czekoladową, popatrzyłam jak syn myje okna i nie mogę się zebrać, żeby odkurzyć… Czytam komisarza Montalbano i ruszyć mi się nie chce 🙈
Shire! Okolice komisarza Montalbano (tylko bez tylu trupów). -- lauren6 napisała: > Oj, boli cię ta pałka mojego męża. Widać ten twój ma miękką dętkę i o twardej pałce możesz jedynie pomarzyć.
Serial podobal mi sie bardziej, niz ksiazka;). Z wloskich to niezmienie Montalbano z napisami. -- "Nie nazwałbym pana odpadem. Po prostu ma inny poziom otwartości jeśli chodzi o dzielenie się nudeskami niż ja."-by okruchlodu