Tak z ciekawości - czy inne części ciała też myjecie tak rzadko?
Myję co drugi dzień. Córce poza letnimi upałami gdy myję codziennie raz na 5 dni. -- A.(2006), S.(2008)
Włosy mi podrosły i mam problem. Do tej pory miałam krótkie włosy: myłam i szłam spać - koniec bajki. Ale teraz mam dłuższe (najdłuższe w mojej historii czyli do połowy łopatek) i mam problem, bo jak idę spać z mokrymi to długo schną i jak budzę się w nocy (koło północy) to jeszcze są wilgotne i mi
Co nie? Czekaj, zaraz zacznę wątek jak zjeść owsiankę, założyć skarpety i przejść przez jezdnię :P A ty załóż - jak sobie poradzić z brakiem poczucia humoru albo przynajmniej zatuszować zkwaszoną minę, założę się że kilka porad uzyskasz. -- https://www.suwaczki.com/ https
Młoda wchodzi w Poważny Wiek Dojrzewający. Włos się jeży... przepraszam, tłuści jej nieprzytomnie. Staram się żeby nie zwiększała częstotliwości mycia głowy (teraz myje co dwa dni), niemniej po wyjęciu włosów spod czapki wyglądają one dość szybko raczej średnio. Co sądzicie o tym, żeby myć
to kampania reklamowa producentów szamponów. Lekarze mówili wszyscy to samo - nie częściej niż co trzy dni (pewna radykalna dama - raz na tydzień). Za mycie włosów codziennie (to opinia tych lekarzy) płaci się po wielu latach. Za śliczne, błyszczace włosy dziś, mozna zapłacić masowo
No cholera, skoro całe ciało wymaga codziennego umycia, to czemu włosy, które chłoną zapachy, kurzą się, skóra pod nimi się poci i przetłuszcza, mają być myte raz na tydzień? No i jak mam wziąć prysznic, a włosy po nim mieć suche i świeże? Brudne włosy śmierdzą i są brzydkie! A są brudne po
A ja się zgadzam z autorem, wystarczy myć włosy dwa razy w tygodniu. Chyba, że się przetłuszczają, to wtedy częściej. To, że nie pachną po jednym dniu, bo ulotnił sie zapach szamponu, odżywki, czy innego mazidła, to nie znaczy że śmierdzą. Po prostu maja naturalny zapach (w każdym razie
> moje włosy na drugi dzień wyglądają tak jak włosy mojej pryjaciólki po tygodniu > . > ja myję więc codziennie a ona może co tydzień. wszystko zależy od włosów ;) no ale jest tez tak ze wlosy ,,przyzwyczajaja,, sie do np.codziennego mycia ja myje tez kazdego dnia kiedys
A ja nie rozumiem wobec tego czemu znowu myjesz włosy codziennie, skoro piszesz, że tak łatwo jest Ci przejść na system mycia co kilka dni? Na włosach oprócz sebum roznoszonego po całej głowie grzebieniem przez te kilka dni niemycia osadzają się też kurz i spaliny które bynajmniej nie pachną
Zwykle co 4 dni (kapiemy sie co drugi dzien), ale zdarza sie tez i tydzien...
co 4-5 dni, zależy od nastroju dzieciątka ;-) -- Nasza Lenutka
MOj maly na czaszcze [rawdziwa peruke. Myjemy co dwa dni albo codziennie (zalezy, ile osob glaskalo go po glowie :-). I suszymy suszarka.
nie wiem co u mnie zadziałało najlepiej - biorę Vitapil (dobry jest tez Biotebal), wcieram codziennie wcierke Banfi, olejuję raz na kilka dni olejem Sesa (staram się na noc ale mi śmierdzi). Świetnie działa tez podobno wcieranie naparu z kozieradki ale ja się poddałam - śmierdzą po tym włosy
wlosow, po 1,5 miesiąca stosowania mam aureole z nowych krótkich wlosow na głowie :) Ostatnio pojawił się wpis o myciu włosów mąką żytnią... Zamiast szamponu na głowę nakłada się papkę z mąki (2 łyżki mąki + wody tyle żeby konsystencja była dobra do nałożenia, u mnie to ok pół szklanki, wymieszane
jak wyżej :)
Codziennie.
Ja myję codziennie :-|
codziennie/co dwa dni.