To plus nieodpowiedni material na wieczorowy stroj. Spodnica z zagnieceniami jak po spacerze na promenadzie nadmorskiej.
Wiem, tylko że boję się kapryśnej nadmorskiej pogody, początek czerwca, wicher zimny, wybierzemy się na pewno z hotelu na spacer, a mnie podwiewa w sukienusi, brrr.
Wstałam tzn obudziłam się. Otwarte okna, ale wilgotność ogromna. Pojadę dziś kupić arbuza i trochę warzyw, potem poczytam książkę , prześpię temperatury wysokie. Wieczór kolacja w nadmorskiej miejscowości i spacer.
Okolice Ergo Areny, Gdańsk Żabianka na przykład. Sopot niedaleko, można pójść promenadą nadmorską, przyjemny spacer. -- Uzytkowniczka nellamari do mnie: Baw się z psem na zdrowie na psiej plaży - tam jest twoje miejsce - w końcu cóż innego ci pozostało ? Może nawet od sportu nabierzesz
nad morzem. Obecnie raczej w Polsce. Bo nie musze martwic sie różnymi np. pożarami i zawsze mogę wrócić, natychmiast, do swojej chałupy, w razie co. Nad morzem nie katuje się "krokami". Odpoczywam i robie to, co lubię. Np. leżenie na plaży pół dnia, spacer jego brzegiem albo wycieczka rowerowa
Chyba mam więcej optymizmu w sobie. Nie uważam, że będzie gorzej, lecz inaczej. Mam zaplanowany wyjazd nad Bałtyk w styczniu i już się nie mogę go doczekać. Uwielbiam stalowe chmury na niebie, spacery po zupełnie pustej plaży, bezludne uliczki nadmorskiego kurortu. Nie będzie to mój pierwszy wyjazd
Bardzo często chadzam. Kiedy tylko się da. Uwielbiam taki solidny spacer brzegiem morza. A co zrobić, skoro w każdej nadmorskiej miejscowości jest spory kawał plaży dla naturystów? Ale że pod Wałem Atlantyckim??? Bardzo ciekawie wyglądają te bunkry widziane z plaży. A pewnie przez tych golasów
miejsce. Ale coś za coś - do sklepu czy restauracji będziesz musiała podjechać do Władysławowa albo Jastarni. Jeżeli chodzi Ci o miejsce raczej ciche i dosyć puste, ale z pełną infrastrukturą turystyczną czynną w maju i będącą w zasięgu krótkiego spaceru to lepsza byłaby Jastarnia, a jeżeli spacer
, jeśli kwaterujemy w okolicy Estrada Monumental. A w kolejnym dniu może trójką do mostu koło cementowni i piękny spacer nadmorską promenadą do Camara de Lobos? Albo na zakupy do Santo Antonio? Coś do domu z Homy (made in Portugal!) na pewno może być fajną pamiątką. Jeśli nie, to może do São Gonçalo, bo z