kilka minut wcześniej uczennicę klasy II do Szkoły Podstawowej nr 4 w Bielawie przywiozła jej mama Malwina Borkowska. Wysadziła ją jak zawsze na chodniku przed wejściem, poczekała aż przejdzie bramę i pojechała na zakupy. Kątem oka zauważyła niebieskiego Forda, który tą samą bramą wjeżdżał na parking
wrócił pamięcią do skromnej klasy w Algierii i do spokojnego człowieka, który kiedyś spojrzał na biednego chłopca i zobaczył w nim przyszłość, której nikt inny nie potrafił dostrzec. Tego wieczoru Albert Camus usiadł i napisał list do swojego dawnego nauczyciela — Louisa Germaina. Aby zrozumieć ten list