Podczas parkowania zarysowałem plastikowy zderzak i próbuję ustalić, czy naprawa będzie opłacalna. Zarysowania są widoczne, ale sam element nie jest pęknięty ani poważnie zdeformowany. Wśród znalezionych przeze mnie usług jest
Niecałe 11 tys zł, w tym: nowa lampa, nowy zderzk + malowanie nowa listwa do zderzaka nowe slizgi i jakies koszyki malowanie błotnika wymiana bocznej szyby Zdjecie podrzucam dla porównania
pomimo narzekań na serwisy, na planned obsolescence, na to, że naprawy są utrudniane, niemożliwe i jak to zaje iście było 30 lat temu... To szału sprzedażowego nie będzie bo brzydkie, bo zderzak nie taki jak u konkurencji, itd. Ale może się mylę co do nas, konsumentów...
jeepster napisał(a): > Jaguar w kilku modelach miał patent, gdzie hamulce tarczowe były zaraz przy tyl > nym dyferencjale. To dopiero jest ciekawe rozwiązanie do serwisowania. > Proste. Serwisowanie nalezy zaczac od zdjecia przedniego zderzaka.
Przedni zderzak to trzeba było odkręcić jak się chciało wymienić żarówkę w pierwszej generacji BMZ X1. Całe szczęście, że mój mechanik był na tyle zwinny, że metodą "Macajewa" potrafił wymienić żarówkę. Aczkolwiek samochód musiał być na podnośniku.
W zakres napraw oferowanych w zakładzie renew Factory wchodzi m.in. renowacja tapicerki, naprawa szyb przednich, naprawa uszkodzonych zderzaków i błotników, rekonstrukcje panelowe elementów poszycia nadwozia, regeneracja felg aluminiowych, punktowe lakierowanie, a także usunięcie ewentualnych
- 4 tyg na przygotowanie kosztorysu, wymianę korespondencji z PZU i akceptację wyceny. +/- 2- 4 tygodni na zamoenienie i dostawę części Umówienie terminu naprawy... +/- 1,5 tyg na wykonanie wszystkich prac. Do wymiany zderzak, listwa ozdobna, lampa. Do lakierowania zderzak i kawałek
pogięty błotnik zaklejony taśmą, tam obcierka, tu osłony lusterka brakuje, tu znów "ślad po haku na zderzaku". Te auta nie jeżdżą do ASO na naprawy (nawet z OC sprawcy), bo mają na siebie zarabiać, a nie stać po warsztatach... a jak się już coś tak zepsuje, że trzeba wymienić, to się wymienia na coś, co
. Pamiętam, że jak obiłem Zafirę, to próbowałem ją sprzedać przed naprawą. Też z miernikami dwóch przyjechało (miała tylny zderzak lakierowany wcześniej, o czym wiem, zresztą widać) i z pyskiem do mnie, że "powypadkowa". Ja im na to, że do okulisty się czas wybrać, bo w dobrym świetle widać, że lakiernik