Zielona mila - wiele scen min. uzdrowienie żony naczelnika, scena, kiedy Coffey opowiada, że nie mógł pomoc zamordowynym dziewczynkom, ożywienie myszki, scena w kinie - ostatnie życzenie Coffeya, scena jego śmierci....kocham tę książkę i ten film.
Tak, tak. Żony ruskich orków też mówią do orków: pogwałć sobie, kochanie, pozabijaj, tylko mi tu żadnego syfa do domu nie przywieź. Przywieź pralkę za to i jakąś biżuterię może. Jezu, jak mnie brzydzą takie poglądy. Będziecie się za to, parafialne baby, w piekle smażyć razem z tymi pedofilami i
awaryjne, by inwestować w nie swój czas. I pewnie umarłby jako zamożny stary kawaler, gdyby nie wyjazd do Krynicy na początku lat siedemdziesiątych. Zalecono mu wody na żołądek, a na miejscu, w pijalni, poznał kelnerkę. Nazywała się Malwina. W uzdrowisku szeptano, że to dziewczyna o sercu tak pojemnym, że
czerpał zyski z jej pracy. Kilka tygodni później przywiózł ją do domu jako swoją żonę. Choć kochał ją do szaleństwa, nigdy nie potrafił zapomnieć, gdzie ją poznał. A że był człowiekiem pomysłowym, zaczął wymyślać coraz bardziej osobliwe sposoby sprawdzania jej wierności. Przed wyjazdem wkładał zapałkę
przyzwoitości. Dla mnie osobiście, wyrażenia jak żona gangstera nie są obraźliwe, bo ja nie wierzę generalnie w kryształowych, niezdolnych do brutalnej agresji ludzi. Gangsterem może być każdy, nawet ktoś wyglądający i robiący wrażenie bardzo premium. Ale to nieważne. Tu te obraźliwe z twojego punktu
Kochani ❤ Skoro dzisiaj okazało się, że pozew który złożyłam do Sądu przeciwko Karolowi Nawrockiemu i jego Wydawnictwu nie jest już tajemnicą, niniejszym potwierdzam ten fakt. Karol Nawrocki czy też Tadeusz Batyr nie miał odwagi cywilnej i honoru, aby po katolicku stanąć w prawdzie i mnie
Taki oszukany mąż nie dość, że na przykład kilka lat finansuje dziecko innego faceta to buduje z nim więzi emocjonalne. I nagle żona w majestacie prawa mówi mu "a takiego wała, oto prawowity tatuś, spadaj, nie masz żadnych praw". I facet traci dziecko, które kocha, może je sobie pooglądać na
nousecomplaining napisał: > > Ciekawe, czy jego żona (jeśli takową ma) zgadza się, żeby się do niego zwracać "m > oja kochana Stefciu". Znając życie to raczej zwraca się do niego " Stefan jełopie"
> To jest Stefan, chłop małorolny z Podkarpacia. Którego najwyraźniej największym niespełnionym marzeniem jest bycie kobietą. Ciekawe, czy jego żona (jeśli takową ma) zgadza się, żeby się do niego zwracać "moja kochana Stefciu".
". > > Nie wiedzieć czemu, w sumie. Skąd założenie, że w kurtuazyjnej kartce z życzeni > ami Fryderyk w sposób bardziej szczery i osobisty dzieli się swoimi planami życ > iowymi niż robi to w prywatnej rozmowie z żoną? Na zdrowy rozum - jeżeli Fryder > yk do Róży nie odzywał się wcale albo w
z życzeniami Fryderyk w sposób bardziej szczery i osobisty dzieli się swoimi planami życiowymi niż robi to w prywatnej rozmowie z żoną? Na zdrowy rozum - jeżeli Fryderyk do Róży nie odzywał się wcale albo w rozmowach zapowiadał rozstanie, to to było znacznie pewniejsze źródło wiedzy o jego zamiarach
, bo Dominika wypala figurki, które sprzedaje przez internet. Są piękne, pokażę ci. Oczywiście pieniądze z tych figurek nie wystarczają nawet na światło i ogrzewanie Bemowa, mimo że część z nich schodzi za euro przez sklep Brygitty, obecnej żony Roberta, pani od pamiątek. Więc Dominika musi jeszcze
Gdybym się dowiedziała, że mąż mnie zdradza, to raczej nie mialabym ochoty na seks z nim, nawet gdyby mi codziennie kawior do łóżka przynosił. Choć wiele rzeczy jestem w stanie mu wybaczyć, to tego raczej nie, nawet jeśli bym go nadal kochała, to brzydzi mnie na samą myśl, no niestety. Może twoja
analoga_niet napisała: > > Znam doskonale wieloletnie "przyjaźnie" mojej żony i nie tylko. Kobiety w > zględe > > m siebie są nieszczere, nielojalne, zazdrosne, a często po prostu wstrętn > e. Pot > > rafią kończyć nagle relacje po xx latach, bez słowa