przed okresem (cykle regularne 28 dni) mam nadzieję, ze tym razem się udało, widzę i czuję objawy, układam sobie plan jak powiem o tym mężowi a potem dostaję ten cholerny okres. Nie mam już sił, zmieniłam lekarza ale nic nie pomaga. Niby ten nowy to specjalista, niby bardzo miły, rzeczowy, niby
Witaj! Rozumiem Cie doskonale........... Ja słyszałam, że lekarze z mojej przychodni wysyłają dziewczyny na in vitro do Pragi! Taniej i blizej. Jeden z moich lekarzy ma doktorat z in vitro. Z jakiego jestes miasta?
nawet na napisanie tresci? -- tickers.baby-gaga.com/p/dev315pr___.png smyki.pl/do
Hej, muszę się trochę pożlić, bo nie mam komu, a ju.ż poprostu nie chce mi się nic. Ostatnie 1,5 roku to jeden wielki koszmar w moim życiu. Prześladuje mnie jakiś pech. Rok temu zmarła moja córeczka. W tym czasie dowiedziałam się też o tym że jestem chora na wzw C. Przeszłam biobsję wątroby
wszystkiemu (czyt.światu) mam dziwną teorię-dołki są po to by zauważyc górki.Trzymam kciuki,żebyś wreszcie na nią trafiła.Nie musi to być od razu Mount Everest,ale... Nie jesteś egoistką ani złą przyjaciółką,bo nie cieszysz sie radoscią innych-to jeszcze nie ten czas...Jeśli jest to bliska ci osoba to
Miałam kilka lat temu zabiegi laserowe (broda, szyja, wąsik, łydki, uda, okolice bikini) - na nogach się przerzedziło, ale na twarzy jest coraz gorzej. Wyniki badań - hormony jak widać poza normami. Ale od czego to? Nadnercza OK, PCOS nie mam. Nowy endokrynolog wspomniał coś o Spironolu - ale jak
Ja brałam kiedyś Spironol i bylam zadowolona, owłosienie sporo się zmniejszyło:) ale ja go brałam z Diane-35. Po zmianie lekarza okazało się że Diane nie wolno brać długo i mało co mołgłam dostać zakrzepicy.Nie mogę tego świństwa brać. Zastanawiam się więc czy można brać Spironol sam czy też
wiec odpada pomysl dokakarmienia go pożadnie na noc( a próbowałam oj próbowałam...)do tego śpi ze mną i nie ma siły przenieść go do łóżeczka:(Poza tym przez cały dzień trzeba go zabawiać, śpiewać mu itd...moje wyjście do wc to prawie histeria!!!Boże już nie mam siły wiedziałam ze nie będzie latwo
A jada jakieś deserki, soczki??? jak nie butla to może łyżeczka :) poza tym to że ma ochotę na jedzenie w nocy wcale nie znaczy że mało zjadł wieczorem, na to ma wpływ dieta z całego dnia, może czas już urozmaicić. Poza tym u nas (też 5 mcy) hitem jest fotelik samochodowy. Mała siedzi w nim i
nie dzialam na niego, mam duze powodzenie u mezczyzn i chyba zaczynam juz zalowac tych przepuszczonych okazji... dzis sprowokowalam go do rozmowy, dlugo plakalam i krzyczalam zeby uzyskac od niego jakiekolwiek wyjasnienia (zazwyczaj mowi ze nie chce mu sie dzis rozmawiac na ten temat, milczy
To co piszesz strasznie przypomina mi rozterki rodzin alkoholików. Zastanów się czy Ci dobrze z tą sytuacją. Jeśli nie - poszukaj dobrego psychoterapeuty. Tak, tak - Ty, nie on. Bardzo trudno jest się uwolnić od osób uzależnionych (sama wspominasz, że boisz się co się z nim stanie). Bardzo
jeszcze pulmex do inhalacji. Wyzdrowielismy ciągneło sie to zasadniczo znow 2 tygodnie. Od piatku znow mam dziecko chore zaczeło sie od wymiotów, i goraczki, pozniej kaszel katar, kaszel bardzo uporczywy i znow powinnam, sie wybrac do lekarza. Czy cos robimy nie tak? czy moge jakos wzmocnic
już nie mogę, piersi bolą nadal, choć nie powiem - po tej tabletce jest lepiej ale nie mam kiedy tym dacterinem smarować - mały wciąż na mnie wisi. Smaruję raz jedną pierś raz drugą ale jedna małemu nie wystarcza, drze się bo głodny... Dlaczego wciąż nie chce się rozkręcić? DLACZEGO?????? Tak
Słuchaj, ale tym dactarinem oral żel możesz spokojnie pierś posmarować kiedy chcesz i mały może go zlizać. Skoro mały wisi na Tobie tak długo a Ty jesteś w stanie ściągnąć 60ml to nie ma mowy o za malej laktacji. Raczej o lenistwie syna i może nie najlepszej technice ssania - stąd grzybica
sprzątam tą chatę i sprzątam już tydzień ... i kuźwa końca nie widać :( aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa !!! nie cierpię wiosennych porządków ! -- Piotruś
Olej je :) A jak Cię stac to spraw sobie zajebiaszczy konfort - zatrudnij Panią która to za Ciebie zrobi :-) Przyznaję bez bicia - tak zrobiłam i jest mi z tym bosko :) -------------- <Co powtórzę wiele razy, to prawdą się stanie.../ by Akurat>
mąż mamy b.dobre predyspozycje(jeżeli można to tak nazwać)na dziecko,a nie wychodzi nam...Przypadek?Pech? Czasami,mam wrażenie,że nasz sex,wygląda jak wielka maskarada..Stał się już szczerze powiedziawszy-codziennością,a nawet koniecznością.Tak jak jedne z codziennych zajęć w stylu
Nic się nie martw, "odstresuj" się, cisz się każdą chwilą, a wtedy na pewno Wam się uda. Ja próbuję już od lipca, więc niezbyt długo, ale okres szaleństwa juz przeszłam. Teraz się uspokoiłam i co będzie to będzie. Trzymam za Ciebie kciuki. No i za fasolkę! Pozdrawiam Asia