No to ja powiem, że mój beach read to Yesteryear. I mam wrażenie, że to nachalna książka z tezą. Czuję się, jakbym czytała nie coś pogłębionego, a pozycję z serii „Byłam nałożnicą szejka”, obliczonej na lzabranie czytelnika na safari, żeby potem z ulgą wrócił do swojej bezpiecznej zupy
Nie mogę, ale brat męża od dawna uskutecznia właśnie wędrówki w takim dmuchanym kajaku i mu się to sprawdza. -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
Nic na siłę! Nie chcą jechać, i tyle. Co tu roztrząsać?! Jedź sama,, z dziewczynami. I wyśpij się, odpoczywaj, czytaj, spaceruj, zrob rano jogę, czy co tam lubisz robić. Życzę Ci dobrej pogody. I dobrego humoru. -- Uważaj, kogo nienawidzisz 🌈 To może być ktoś, kogo kochasz
riki_i napisał: > Czytasz mnie pilnie, to powinnaś pamiętać, że bardzo mocne 5*/AI w lastach kosz > towało mnie niedawno 1500 zł od twarzy. Oł maj. I co tam jedliście? Własne gó... przerobione na kiełbaski?
Czytasz mnie pilnie, to powinnaś pamiętać, że bardzo mocne 5*/AI w lastach kosztowało mnie niedawno 1500 zł od twarzy.
Zajrzyj w głąb serca i idź za jego głosem. Nigdy nie dogodzisz innym, możesz tylko sobie. -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
lektury to nie to samo, co relacje z ludźmi-książkami w grupie fokusowej, a nie rozróżniam tego w moim konspekcie w okresie przypisanym pierwszej części rebootu czytałem na przykład wspomnianego Ludluma, ale i GRRMa, Kate Elliott, trylogię husycką, jak wszyscy entuzjaści fantasy w Polsce, bo właśnie
No nie. Może jestem złym człowiekiem, ale dla mnie od zawsze te książki były kiepskie - wysilone, egzaltowane, słabo przystające do realiów, choć akcja wszystkich toczyła się w czasach współczesnych. Być może większość czytelniczek tego nie dostrzegła, bo były wtedy nastolatkami czy wręcz dziećmi
@ rita83rita & @ pade Q...a, o nikogo chodzi! Musicie koniecznie wszędzie węszyć personalną jatkę? Co za ludzie.... Zjawisko, mówi wam coś to słowo? Chodzi o określony typ zachowania i jego ocenę (wiem, to może być za trudne do przyswojenia dla niektórych zwojów mózgowych) > Ludzie wcale nie
podoba. W latach 50. ub.w. gdy powszechnie były na uzbrojeniu rakiety niekierowane powietrze-powietrze wystrzeliwane salwami, amerykańskie rakiety kal. 2,75" (70 mm) nie miały mechanizmu samozniszczenia. Zamiast tego, po odpowiednim czasie bodajże 15 s lotu rakiety które do tego czasu w nic nie trafiły
zamierzam wydawać większych pieniędzy na coś, czego używam może raz na tyd > zień). Europejska dystrybucja, europejska produkcja (z Kauflandu była, początek > kodu "590", więc któremuś z polskich producentów AGD popełnienie tego zlecili) > ... a w instrukcji napisane, że nie nadaje się do