Dodaj do ulubionych

Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie wkurza

01.08.26, 12:58
Czy was również mocno denerwują osoby, które pytają o "coś tam, coś tam" na forum, dostają masę merytorycznych odpowiedzi, ale na koniec okazuje się, że jednak od początku same o czymś tam zdecydowały i wszystkie te porady, polecajki itp. są o kant d..y potłuc, bo zrobią i tak po swojemu?

Nie chcę nikogo konkretnego piętnować, no ale żeby jakoś problem uszczegółowić - ktoś pyta na przykład o miejsca do zwiedzania w mieście takim i takim, albo o to jak dojechać tamże z punktu A do punktu B, albo prosi o tipy knajp do zjedzenia obiadu... i tak dalej. Pada szereg cennych uwag i porad, a na koniec wątkodajka wypala, że i tak zrobi po swojemu, bo coś tam , bo sroś tam, bo pierdzioś tam, a zresztą od samego początku ma wszystko ustalone, koniec i kropka.

Powiem otwarcie, że mnie się w takich sytuacjach nóż w kieszeni otwiera. I tutaj dałbym garść soczystych wulgaryzmów. Po co to niebożątko marnuje czas innych ludzi? No po jaki ch...? I to co najbardziej wkurzające - ktoś pyta np. o atrakcje turystyczne gdzieś tam, gdzie wybór jest naprawdę duży, ludzie dwoją się i troją w odpowiedziach, a na koniec się okazuje, że pani wybrała sobie najbardziej tandetny, oklepany i schematyczny "program obowiązkowy". I absolutnie nie zamierza tego zmienić nawet o milimetr. Brrr!

Niestety, w realu mam podobnego typu ludzi. Pytają, drążą, szukają porad, ale tylko marnują czas swoim bliźnim, bo zrobią i tak swoje. To jest imo istna ludzka tragedia.

Wasze opinie?
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:01
      Szkoda nerwów. Zresztą ja tam się nie rzucam do dawania rad big_grin
      Patrzę najpierw, KTO pyta (na temat poszczególnych forunek chyba każdy ma już jakieś tam wyrobione zdanie?)
      • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 13:04
        No moja chęć do dawania rad też już dawno silnie osłabła, po zetknięciu się z przypadkami opisanymi w poście otwierającym.
      • kochamruskieileniwe Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 18:03
        Podobnie.
        A jeżeli jakieś rady, to od sprawdzonych forumek, bo przez lata, jakieś zdanie sobie wyrobiłam. Lub forumowiczów (tu akurat za dzielenie się wiedzą na temat ZUSu i e emerytur cenię rikiego).
    • alpepe Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:06
      Zgadzam się. Najlepiej, jak ktoś pyta szczegółowo, dostaje odpowiedź, a nawet kilka, ze szczegółami, które mu się wyszukało, ale nie, der Weg ist das Ziel najwidoczniej.
    • alpepe Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:08
      I chyba sobie tę osobę tu na forum też wygaszę, bo wkurzająca jest.
    • baenzai Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:10
      Nie wiem czy to będzie dobry przykład ale...

      ... kiedyś jeden koleżka (nie pamiętam nicka) zapytał forumowiczów co sądzą o działalności pewnego pana o ksywie Konfitura. Gdy okazało się, że 90% ma zupełnie inne zdanie niż on to mocno się odpalił. I to tak naprawdę mocno, jakby mu własnego starego obrażali. big_grin
      • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 13:34
        @ baenzai

        Ale to jest zjawisko typu stawianie pytania "czy należy przestrzegać ograniczeń prędkości?". Zawsze chór będzie dominująco prawomyślny, że tak, że jak najbardziej, że tępić piratów drogowych i tak dalej... Ale jak wyjedziesz na dowolną drogę, to że tak powiem rzeczywistość zadaje kłam owym pięknym słówkom. Wczoraj jechałem trójpasmówką na Gdańsk, z Czosnowa do Płońska, limit 120 km/h, na środkowym odcinku 100 km/h, a cała ława samochodów jedzie równe 160 km/h na pełnej trasie.

        Twój idol Konfitura też ma poparcie głównie werbalne , które nic nie kosztuje. Ale jakby tylko zastawił dowolną forumkę, i nie mogłaby wyjechać samochodem to qu...y leciały by z prędkością karabinu maszynowego. Nie przypuszczam - wiem! 😀
        • moni_485 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 14:09
          Wątpię, że forumki z tego forum jeżdżą po chodnikach.
        • pepsi.only Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 09:51
          Z prędkością często jest tak, że znaki są postawione "na zapas",
          lub drogowcy stawiają znak, np na czas jakiś prac na drodze, połatali, ponaprawiali, pracowników dawno już w tym miejscu nie ma, a znak został...
          Takie coś mam pod moim domem- ograniczenie na prostej drodze do 30km/h, znak stoi, a kto zna moją okolicę, ten wie, że nie ma co za bardzo zwalniać, bo nie ma takiej potrzeby, te 50km/h zawsze było wystarczającą prędkością.
          No ale mamy też ścieżkę i chodnik- wkurzają mnie niemożebnie parkujący na ścieżce, nie w bramie, nie na jezdni (nie ma zakazu zatrzymywania się), a centralnie na ścieżce, a nawet na ścieżce tuż za rondem.
          No kuźwanać! Wtedy rowerzyści nie mają jak ominąć zaparkowanego pojazdu, i wjeżdżają na jezdnię, niejednokrotnie zdarzyło się, że wprost pod maskę mojego samochodu.
          O parkowaniu przy markecie we wjeździe na parking nawet nie chce mi się wspominać, bo to nagminne (a to jest ta sama mniej więcej okolica).
          I takie między innymi sytuacje sprawiają, że Konfiturę popieram z serca, i życzę mu wielu sukcesów w jego działaniach!
    • demodee2 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:20
      > Po co to niebożątko marnuje czas innych ludzi?

      Ale że ludzie siedzą na forum, gdy mają coś ważnego do roboty (np. odebranie dziecka ze szkoły)? I rzucają to coś ważnego, żeby na forum udzielać porad? A dziecko po szkole w szkole czeka, bo rodzic siedzi na ematce, a potem się okazuje, że poświęcenie na nic, bo się osoba pytająca do cennej porady nie zastosuje?
      • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 13:23
        Nie chodzi o to, czy udzielasz porady akurat kosztem własnego życia i własnych spraw, tylko o sam mental osoby, która pyta nie wiadomo po co, skoro i tak wie, że własnych postanowień nie zmieni.
        • demodee2 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 13:32
          > tylko o sam mental osoby, która pyta nie wiadomo po co, skoro i tak wie, że własnych postanowień nie zmieni.

          Może taka osoba chce się upewnić, że jej wybór jest najlepszy? Że rozważyła też inne punkty widzenia?
          • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 13:36
            Taka osoba dla mnie to debil i tyle. Niech zamknie wrota, a nie marnuje czas innych ludzi.
            • beaucouptrop Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 15:53
              Ale to twój przecież wybór czy będziesz marnować swoj czas. Anonimowa osoba z forum w żaden sposób nie jest w stanie cię zmusić, abyś jej udzielał rad.
              To udzielanie rad też wynika z różnych pobudek. Czasem jest to po prostu życzliwość i chęć pomocy, a czasem potrzeba poczucia się ważnym i kompetentnym.
    • kandyzowana3x Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:50
      Absolutnie w zadnej mierze - nie. Wogole przez myśl by mi nie przeszło wkurzanie się na wybory innych osób, które nie dotykają mnie. Mogę sobie co najwyżej wzruszyć ramionami i westchnąć trudno, marnuje fajna okazje. Zarówno w realu, tym bardziej w internecie. To musi być już jakaś wyższa forma potrzeby kontroli. Czasu spędzonego na udzielenie "porad" nie uznaje za zmarnowany, bo być może ktoś inny się zainspiruje i jemu pomogą.
    • m_incubo Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:53
      Wasze opinie?


      Z zasady nigdy nie udzielam się w takich wątkach.
    • princesswhitewolf Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 13:53
      Bo czasem sobie cos racjonalizuja i chca by je upewnili. Oczywiście zapewnianie moze byc absurdalne jak to bywa w przypadku drogich sprzetow gdy wypowiedzi sa osob nie uzywajacych ale wydaje im sie ze... ( Bo maja kopie na chinskich czesciach albo tanszy produkt i mniej trwaly) Itd
    • srubokretka Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 14:21
      > Powiem otwarcie, że mnie się w takich sytuacjach nóż w kieszeni otwiera.

      Takich emocji juz dawno nikt we mnie na forum nie wywolal. Jak pojawia sie chociazby delikatny swad poirytowania odchodze od ekranu. Moje zdrowie wazniejsze.
      Powoduje to jedynie mniejsze zaangazowanie w przypadku kolejnych pytan i szybsze wyczuwanie delikwenta.
      Czesto tez nie pisze w watkach, w ktorych autor watku udziela sie tylko raz, czyli podczas pisania pierwszego posta. Nudza/odpychaja mnie tez watki osob typu annaz wiednia lub ostatnio alexis. Emocji typu" noz w kieszeni" jednak brak.
    • katriel Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 14:42
      Mnie aż tak nie denerwują.
      Po pierwsze, zanim odpowiem w takim wątku, zastanawiam się, czy ja naprawdę wiem o danym miejscu więcej niż inni ludzie i czy mam do napisania coś, czego nie może napisać ktoś inny, kto ma więcej czasu i większą potrzebę udzielania się na forum. Zazwyczaj wychodzi mi, że nie.
      Po drugie, w tych rzadkich przypadkach, kiedy faktycznie mam coś do doradzenia, z góry zakładam, że jest to porada nie tylko dla pytającej, ale dla każdego, kto w przyszłości ten wątek przeczyta. Ja, jeśli chcę skorzystać z mądrości ematek, zanim zadam pytanie, przeszukuję forum pod kątem wcześniejszych wątków na dany temat. Zazwyczaj znajduję odpowiedź i zakładanie kolejnego wątku okazuje się niepotrzebne. Myślę, że inni też tak robią (a jeśli nie robią, to powinni).
    • blacklist11 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 15:38
      A mnie szczujący i uprawiający wściekłe nagonki na innych na tym forum.
      I bezmyślne osobniki, bezbarwne matołki szukające sensacji.
      • beneficia Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 01.08.26, 18:23
        Spie...j Miaumia
    • pyra_w_kraku Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 16:00
      riki_i napisał:

      > Czy was również mocno denerwują osoby, które pytają o "coś tam, coś tam" na for
      > um, dostają masę merytorycznych odpowiedzi, ale na koniec okazuje się, że jedn
      > ak od początku same o czymś tam zdecydowały i wszystkie te porady, polecajki it
      > p. są o kant d..y potłuc, bo zrobią i tak po swojemu?

      Ostatnio przeczytałam (i sobie zapisałam, jako "złotą myśl"wink:

      "Większość ludzi nie chce usłyszeć Twojej opinii. Oni chcą usłyszeć swoją opinię z Twoich ust"
      • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 17:55
        Celne.
    • analoga_niet Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 01.08.26, 21:42
      Zebranie opinii na jakiś temat w żaden sposób nie zobowiązuje do skorzystania akurat z rekomendacji osoby X
    • partytura2026 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 02.08.26, 07:55
      Cześć pytań to pytania „chwalę się, że jestem gdzieś tam”, ale tak żeby nie wyszło, że się chwalę.
      Jakby nie można było podzielić się radością tak po prostu.
    • rita83rita Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 02.08.26, 08:53
      W ogóle nie wiem o kogo chodzi, ktoś napisze?
    • pade Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 09:17
      riki_i napisał:

      > Czy was również mocno denerwują osoby, które pytają o "coś tam, coś tam" na for
      > um, dostają masę merytorycznych odpowiedzi, ale na koniec okazuje się, że jedn
      > ak od początku same o czymś tam zdecydowały i wszystkie te porady, polecajki it
      > p. są o kant d..y potłuc, bo zrobią i tak po swojemu?

      Nie.
      Jesteś control freakiem czy jak?
      Ludzie wcale nie potrzebują rad, tylko potrzebują się wygadać i na głos poukładać sobie w głowie. A jeśli chodzi o merytoryczne i to na forum, to jak nie jeden skorzysta to drugi. W czym problem?
      >
      > Nie chcę nikogo konkretnego piętnować, no ale żeby jakoś problem uszczegółowić
      > - ktoś pyta na przykład o miejsca do zwiedzania w mieście takim i takim, albo o
      > to jak dojechać tamże z punktu A do punktu B, albo prosi o tipy knajp do zjedz
      > enia obiadu... i tak dalej. Pada szereg cennych uwag i porad, a na koniec wątko
      > dajka wypala, że i tak zrobi po swojemu, bo coś tam , bo sroś tam, bo pierdzioś
      > tam, a zresztą od samego początku ma wszystko ustalone, koniec i kropka.

      >
      > Wasze opinie?

      a o kogo chodzi?
      • pepsi.only Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 09:31
        No nieee, nawet ja czasem potrzebuję rady wink rzadko pytam o coś konkretnego, ale czasem tak.
        I wtedy rzetelnie sprawdzam to, co ematka zaproponowała, i wdrażam wg moich możliwości, i jeśli sprawdza się, to nawet czasem daję odzew, że tak jest.

        W sumie, to tez chętnie dowiedziałabym się o kogo chodzi, bo zdecydowanie nie o mnie ten watek.



      • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 09:54
        @ rita83rita & @ pade

        Q...a, o nikogo chodzi! Musicie koniecznie wszędzie węszyć personalną jatkę? Co za ludzie.... Zjawisko, mówi wam coś to słowo? Chodzi o określony typ zachowania i jego ocenę (wiem, to może być za trudne do przyswojenia dla niektórych zwojów mózgowych)

        > Ludzie wcale nie potrzebują rad, tylko potrzebują się wygadać i >na głos poukładać sobie w głowie.

        To niech owi ludzie zaczynają od "chcę się wygadać", a nie od proszenia o poradę/porady , których w ogóle nie potrzebują.

        Wiele razy czytałem tutaj bardzo sensowne , długie i uszczegółowione wypowiedzi osób, które chciały komuś pomóc i pisały super dobre posty, a rozwielitka umysłowa, która zaczęła dany wątek miała to w dudzie, bo wcale jej o żadną poradę nie chodziło.
        • m_incubo Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 10:15
          Ciekawe czy jeśli dajesz komuś np. voucher w prezencie, to później mieszasz go z błotem, bo wydał go inaczej, niż ty byś sobie życzył.
          • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 12:45
            m_incubo napisała:

            > Ciekawe czy jeśli dajesz komuś np. voucher w prezencie, to później mieszasz go
            > z błotem, bo wydał go inaczej, niż ty byś sobie życzył.

            Dawałem kiedyś laluniom vouchery do Apartu i umiały je wykorzystać. wink
        • pepsi.only Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 10:37
          Rzeczywiście, teraz widzę, doprowadza cię to do pasji szewskiej... Riki, wyluzuj troszkę
        • pade Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 11:48
          A mało to razy zaangażowałam się w wątek, dałam z siebie ile mogłam a potem widziałam, że to raczej krew w piach? No i co z tego? Nie skorzysta autor, to skorzysta ktoś inny. Wiem, że inni korzystają, więc kompletnie przestałam się przejmować, że akurat osoba, do której pisałam wolała "po swojemu". No to na zdrowiesmile
        • pade Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 11:50
          i jeszcze jedno, to, że tak Cię to wku..wia, to znak, że to Ty masz problem, nie osoba pytająca
          • chatgris01 Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 12:26
            pade napisała:

            > i jeszcze jedno, to, że tak Cię to wku..wia, to znak, że to Ty masz problem, ni
            > e osoba pytająca

            Zgadzam się.
            Riki, to tylko forum. Wyluzuj (piszę to życzliwie).
            • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie 02.08.26, 12:51
              No przecież jakoś specjalnie nie spinam pośladów. wink Ale jak się leje "krew w piach" to jest to słabe. I powiem jeszcze coś. Jak ktoś chce się wygadać , czy pośrednio pochwalić , to ja to widzę jeszcze w miarę. Ale jak sobie wszystko od A do Z obmyślił, nie zamierza zmienić uprzednio przygotowanego planu ani o milimetr, ale truje pupę ludziom na forum, bo chce na koniec wygłosić mundrość, że jego wariant jest najlepszy "a bo tak", no to mam krwiożercze instynkty.
    • al_sahra Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 02.08.26, 10:15
      Bez przesady, czy to jest powód do irytacji?

      Na tym forum jest trochę zjawisk, które mnie martwią, np. trolle z promoskiewską narracją albo rasistowskie czy faszystowskie wypowiedzi. Natomiast nie będę się przejmować, jeśli ktoś zamiast polecanej mu wystawy Rembrandta wybierze hop on-hop off bus.

      Poza tym, jak już wyżej wspomniano, ludzie czasem pod przykrywką pytania o radę chcą się upewnić w swoim postanowieniu, czy po prostu przegadać z kimś swoje plany. Albo sobie bez sensu ponarzekać, że niedasie. Można to oczywiście uważać za stratę czasu, ale przecież całe forum jest jedną wielką stratą czasu smile.
    • nangaparbat3 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 02.08.26, 12:52
      Warto popracować nad swoją wkurzliwoscia i przynajmniej nie wchodzić w wątki potencjalnie wkurzliwe.
      • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 12:56
        No wiesz, jak ktoś o coś pyta, a Ty już po tytule wątku wiesz, że możesz pomóc, to się zwykle złapiesz na wędkę.
        • chatgris01 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 13:03
          Dlatego warto też patrzeć, kto pyta. Dla niektórych faktycznie szkoda czasu i wysiłku.
        • nangaparbat3 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 13:06
          riki_i napisał:

          > No wiesz, jak ktoś o coś pyta, a Ty już po tytule wątku wiesz, że możesz pomóc,
          > to się zwykle złapiesz na wędkę.


          No i już.
          Nie rozliczam ludzi ze swojej pomocy - to jest zawsze moja decyzja co, kiedy i komu daje, jeśli mnie obchodzi, co dalej, to czy nie zaszkodziłam. A że ktoś nie skorzystał? Ma święte prawo.
          • riki_i Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 13:30
            A jak "głupio-mądrze" skomentuje Twoje wysiłki, to też Cię to nie obchodzi? Dasz przepis na homara w sosie beszamelowym, a głupiątko Ci napisze, że nie, że po namyśle to ona jednak kupi frytki z McDonalda i Big Maca. Też to przyjmiesz na spokojnie?
            • nangaparbat3 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 13:38
              Mam nadzieję, że tak 🙂
              Już dawno by mi żyłka pekla, gdybym się miała czymś takim przejmować.
            • angazetka Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale 02.08.26, 16:01
              A jak należy to przyjąć? Życia nie masz?
    • mikams75 Re: Pyta o coś zupełnie "nie troll", ale silnie w 02.08.26, 15:18
      Nie, w ogóle mnie to nie rusza. Czasem ludzie szukają potwierdzenia własnych wyborów, czasem spojrzenia z boku i interpretują odpowiedzi jak im pasuje. Ale forum ma to do siebie, że z porad korzystają też inni i jak nie sama watkodajka, to może się ktoś inny czymś zainspiruje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka