O, to to! Był tu wątek o prawdziwym iq prawdziwego PISowca, widać to wciąż tajemnica, bo (chyba na polecenie KC PIS) Negatyw go zniknął. Powiedzieliśmy, że względu na unikalne wielkości PISowskiego badacze PIS posługują się nie normalnym IQ (normalnym znaczy dla normal... wróć!... zwykłych ludzi
Dokładnie to samo pomyślałam. Nie rozumiem fenomenu kombinezonów. Zawsze sobie wyobrażam jak trzeba się rozbierać i ubierać na zwykłe siku.
primula.alpicola napisała: > Myślisz że te z Pepco, hm, Oysho itp. to są inne? Tak. Są inne, bo są regularnie testowane. Tego wymagają regulacje. Zdarzają się wtopy, ale nie jest to regułą jak u Shein i Temu. Serio. O tym pisały niemieckie i francuskie media. A austriacki Greenpeace po
: całej prawdy nie uchwyci nie tylko algorytm, ale żadne działanie. Nauka nie dąży do poznania całej prawdy, tylko uparcie wyrywa Nieznanemu jego malutkie kawałeczki. A dlaczego ,,prawdę'' ma chwytać akurat algorytm? https://pl.wikipedia.org/wiki/Algorytm Algorytmy są jak polecenia władcy, a nie jak
... swój rozum posiadają i pańskie polecenia wyborcze w głębokim poważaniu mają. PS. Spieprzaj dziadu wraz ze swoim kandydatem. -- https://dayspedia.com/time/countdown/?e=3Es_hsk Nie ryzykuj, wybierz Prezydenta RP w pierwszej turze!-> ]:->
Podoba mi się Pana? teoria. Zastanawia mnie jedynie, co próba interpretacji mojego ogłoszenia przez prawdopodobne faceta i polecenie formułowania myśli w określony przez doradcę sposób, w tym górnolotnym wywodzie ma dla Ciebie drogi mężczyzno? przynieść. Rozumiem, że poza słowem keks mało rzeczy w
bezpieczeństwa. Całkiem serio skoro "szefostwo" w dużym szpitalu tego nie wie i nie rozumie, a usiłuje "obchodzić" - gdybym zachorowała w Austrii proszę o podwiezienie do dowolnej granicy i przerzucenie na drugą stronę... Moją opinię o tym wale uprawiającym pseudoterapię znasz, więc nie będę się powtarzać
rozumieć, jakich poleceń nie ma prawa wydawać swojemu szofrowi. - Stefan -- http://stefan.info.pl/Wierszyki Wierszyki
B, i żądać, żeby absolutnie nie pani C, bo ona nosi okulary, ani pan D, bo on nie rozumie jej dziecka. Tymczasem paniusia pieniaczy, żeby "rozliczać", bo wspomagacz został wykształcony "za jej" (za moje też i ja wolę, żeby pojechał do Hiszpanii niż się użerał z jej bombelkiem!) i ona ma prawo żądać
blahblah2 napisała: > miałam polecenie służbowe jak zgłoszę mam szukać nowej pracy Hmm? Jakie polecenie? Jesteś nauczycielką? Nie rozumiem
"Uczeń mógł przyjść przygotowany, a nie zrozumieć pytania / zadania". Przełóżmy to na warunki w pracy. Pracownik mógł być przygotowany, ale nie zrozumiał polecenia / instrukcji. Naprawdę chciałabyś, aby ktoś, kto nie rozumie poleceń / instrukcji montował Ci coś w domu? Np. instalację gazową?
Ok, tylko czy nie mógł poprosić o sprecyzowanie polecenia? Chociaż rozumiem, że w przypadku tej nauczycielki mógłby być problem z takim pytaniem. Ale, racja. że bez wglądu w pracę możemy wszyscy sobie gdybać.