mama4141
04.05.26, 21:38
Cześć. Potrzebuję rady od rodziców.
Moja córka jest w 3 klasie szkoły podstawowej. Od dłuższego czasu jeden chłopiec ją wyzywa i używa wobec niej przekleństw. Wczoraj doszło do czegoś poważniejszego — uderzył ją kijem, ma siniak na ręce. Kopał też jej plecak i został uszkodzony chlebak.
To nie jest pierwszy sygnał zgłaszany szkole. Szkoła mówi, że pracuje z tym uczniem i że jest poprawa, ale po tym, co się stało, nie widzę realnej poprawy.
Jutro mam kolejną rozmowę z dyrekcją. Chciałabym zapytać rodziców, którzy byli w podobnej sytuacji: czego konkretnie domagaliście się od szkoły? Jakie działania rzeczywiście zadziałały? Czy zgłaszaliście sprawę na policję albo gdzieś dalej, jeśli szkoła nie reagowała skutecznie?
Będę wdzięczna za konkretne doświadczenia i praktyczne rady.