Ja kiedyś wylądowałam na nocnej, za zasadzie pomóżcie, albo dobijcie. 136/85, a ja zlana zimnym potem, głowa tak bolała, że prawie wymiotowałam. Więc nawet jeśli masz normalne, ale dla Ciebie wyższe, to możesz się źle czuć.
W zamierzchłych latach młodości wracałam w środku nocy z koncertu metalowego, weszliśmy z towarzystwem do nocnego i kupiliśmy sobie jeszcze po zimnym piwku które potem wypiliśmy idąc. Też było -10 lub zimniej, najzimniejsza noc tamtej zimy. Przeżyłam mimo braku czapki, szalika i rękawiczek, nikt
Witaj WEDROWKO ,ja nocny marek juz tesknisz za jesienia? a ja nie znowu będzę miała zimno w chałupce jak bedzie pochmurnie i deszczowo i nie greją. U mnie stale pogoda blizej +10, i zimne wiatrzyska. Pamietaj o sobie bo w tej sytuacji co jestes to to koniecznośc na teraz i na potem. Masz kogos do
Miałam taką jazdę w zeszłym tygodniu, że budziłam się trzy razy w nocy i przekładałam kołdrę na drugą stronę żeby była zimna. Poduszkę też. Okno rozszczelnione. Dobrze, że mamy dodatkowy wolny pokój po synu, bo mąż już nie może wytrzymać z moimi nocnymi akcjami. On potem nie może zasnąć, ja
. Meno ginekolog stwierdziła mi jakieś półtora roku temu (brak pęcherzyków widocznych na usg). Miałam wtedy jakieś szczątkowe objawy typu nocne poty ale od dawna już się nie zdarzały. W tej chwili widzę, że ból bardzo wzmaga się w reakcji na zimno. Mój samochód jest z gatunku tych potrzebujących sporo
nie pyli ale wiatrzysko nawiewa co chce. Zrobiłam niewielkie pranie i nawet szybko na balkonie poschlo. Moja posciel tez juz do zmiany bo ostatnio kładłam sie spać w albo w dresie albo w szlafroku bo bylo mi zimno. Moze jutro jak najdzie ochota. A teraz zycze dobrego nocnego wypoczynku.
wapaha napisała: > ga-ti napisała: > > > Jeju, może się impreza przedłużyła, nocny uciekł, pierwszy poranny za dwi > e godz > > iny, zimno jak diabli, miał dziewczynę na przystanku zostawić, żeby zamar > zła? A > > lbo w ubera wsadzić, żeby ją
" i ze trzeba byc na wszystko otwartym .a nie zaraz negatywnie sie do jeszcze niebylego zdarzenia wypowiadac. Moja opinia, najpierw przezyc potem sie wypowiedziec. Bo inaczej moze sie zdazyc ze wcale nie wyjdziesz juz z domu, bo dziecinne, bo zimno, bo duzo ludzi, bo…" Dzieki, wazne slowa
, ale rozumie pani, zaczęliśmy być bardziej, hm, skrupulatni. Ta biurokracja, papierologia, spełnianie norm… To proszę panią bardzo o podpisanie dokumentów w dziekanacie, opróżnienie szafek… życzę wszystkiego dobrego. ***8 Gaba zerwała się, oblana zimnym potem. Ale… wszystko było normalne! Biurko
przyjściu niszczone i oddawane do spalenia, potem potrzebne są piżamy/dresy, koszule nocne, tiszerty, szlafroki, klapki na pobyt na oddziale oraz pełne komplety ubrań z butami, kurtkami i czapkami do wypisu pacjenta ze szpitala. Organizacje zajmujące się pomocą potrzebującym typu sopocka “zupa na Monciaku