> Nie raz widuje na szlakach niemowlęta w nosidłach na wielogodzinnych wycieczkach I co im się od tego dzieje? Wydaje mi się, że to najbardziej naturalne środowisko dla niemowlęcia.
> Noszenie ?!!! > Wozki istnieja. Po pierwsze, trzeba ten wózek mieć - jak się przyjechało taksówką, np. z własnym nosidłem dla niemowla i taksówkarskim fotelikiem dla starszaka, to wózka może nie być pod ręką. Po drugie, nie każde niemowlę akceptuje wózek, moje młodsze w pewnym momencie
Krótko - przez godzinę oceniasz - jest sucho, dobrze ubrałam, nakarmione jak zawsze. Noszę jak zwykle albo wkładam do nosidła, które zna. Tak, to wszystko ok. godziny czasu. I tak, czasem są sprawy ważne, dla których godzinę warto zaryzkować. Tak merytorycznie, bo zaraz... -- Brenya
bezskutecznie stara się o potomka i w modlitwach obiecują coroczną pielgrzymkę na Jasną Górę, jeśli się uda. Udaje się, więc biorą dziecko i idą. Ja tego nie rozumiem, ty tego nie rozumiesz, ale widocznie dla tych ludzi jest to ważne.
pełną wyprawkę dla Mili, bo > to tak miło kupować dziecku nowe rzeczy. Przecież oni mają nosidło. Kiedy rodzina zbiorowo najeżdża kościół w Śmiełowie, w przewidywaniu ślubu Larwy, Fryc i Rurza dygują wspólnie swe dziecię w nosidle. -- Wiedźma To jest bez sensu! To jest kompletnie
tygrys_dziure_wygryzl napisała: > Inna > sprawa że nie wiem, ile wtedy kosztowały jakieś przenośne łóżeczka, nosidełka > itp. Może były drogie. Rodzina zapewnia, że ciężarna Róża dostanie od nich pełną wyprawkę dla Mili, bo to tak miło kupować dziecku nowe rzeczy
snu, ale to już kwestia indywidualnych wyborów, co dla kogo ważniejsze, spacer z dzieckiem w nosidle zapewnia wszystkie powyższe plus świeże powietrze. PS tylko nosidło musi być fizjologiczne
Zawsze daje jakoś rozwiązać. Moja kuzynka wózek trzymała w samochodzie pod blokiem, dzieci znosiła w nosidłach, wsadzała do fotelików, wyjmowała wózek, przekładała dzieci.....NO faktycznie dali radę Ja miałam wózek w rowerowni na zerowym piętrze, dziecko znosiłam z pierwszego (tu nie ma parteru
. To są hotele całkowicie przystosowane pod dzieci, więc masz baseny dla maluchów z wodą po kolana, bramki na schodach, drzwi nie otworzą się przed małym dzieckiem, i co najważniejsze, tak naprawdę możesz zapakować dziecko, ciuchy i przyjechać, bo na miejscu jest wszystko. Od wózków i nosideł począwszy
sama myśl, żeby wstawać całą noc do niemowlaka, które jeszcze je i budzi się co kilka godzin, jest dla mnie bardzo obciążająca. Syn, tata dziecka, ma 32 lata, synowa 28. Młodsi synowie mają 22 i 20 lat. Ten 22-letni pracuje, a 20-letni studiuje na drugim roku i od kilku dni ma zastępstwo w szkole jako