W czerwcu 1965 roku na łamach łódzkiego „Expressu Ilustrowanego” pojawiła się dyskusja na temat obchodów Dnia Ojca, wzorem innych krajów. Dziennikarz gazety – Konrad Turowski – podjął się sondowania pomysłu i znalezienia dla niego optymalnej daty. Zapytał o nią, mieszkającego w Łodzi poetę, Jana
stefan4 napisał: > czciborwielki: > > W planach jest znaczne zaostrzenie kryteriów przyznawania obywatelstwa po > lskiego. > > Tych kryteriów prawdopodobnie nie spełniłby co drugi Polak. > > Czy mógłbyś przybliżyć, jakie to mają być nowe kryteria i jak one
niewielką ilością miejsca na nogi, to zupełnie nie nadaje się do używania jako miejsce do jedzenia. Jak nowy nabywca doda swoje detale, lampy, obrazy czy rzeźby i no ciekawy mebel pod rzutnikiem, to mieszkanie nie będzie nudne. A mieszkanie pana architekta jest w obecnym stanie niesprzedawane, nawet z
Sęk w tym, że w ofercie mieszkanie na Chmielnej jest przedstawione właśnie jako *luksusowy* apartament. Tymczasem jest to najzwyklejsze nowe malutkie mieszkanko z gadżetem w postaci przeszklonej łazienki. Tam nie ma nic luksusowego, standard jest ok i jest w miarę funkcjonalne. Co do kawalerki
Mieszkałam w Łodzi w centrum. W bliskiej okolicy: szpital, 2 komendy policji i straż pożarna. Nowa sąsiadka pytałą sie czy nie da sie czegoś zrobić z tymi syrenami o każdej porze dnia i nocy. Ludzie chyba nie myślą gdzie mieszkania kupuja...
Na fali wiuosennych porządków nie tylko umyłam okna, ale też przejrzałam buty. Co najmniej pięć par kwalifikuje ise do wymiany fleków. ile to teraz kosztuje? Internety podają różne ceny, ale sięgające nawet połowy nowych butów kupowanych w promocji! Mieszkam w Łodzi, jak coś.
TV : mieszkaniec Łodzi zadzwonił wczoraj na 112 z informacją że wie gdzie przebywa Zbigniew Ziobro. Dziś rano wszedł do jego mieszkania oddział policji strasząc go konsekwencjami karnymi blokowania numeru alarmowego (mimo że list gończy wzywa do tego). Kuriozum Najpierw każą dzwonić a potem wpadają. 112 jest
jadłam jako specjał raz na miesiąc i kupienie sobie nowych majtek z b > azaru to było coś ,co musiałam zaplanowac w budżecie miesięcznym. Mieszkałaś w mieście Łodzi? W Warszawie nie kojarzę aż takiego hardkoru. > Jeśli 90 i początek 2000 to były według ciebie dostatnie czasy to albo ich
oczywiście ze dobrze, pytanie czy to była akurat najsensowniejsza z punktu widzenia kosztów i korzyści inwestycja. Ja tylko mówię, że sam fakt że się skróci o pół godziny jazda nie oznacza, że wszystkim jeżdżącym tą trasą się polepszy i Łódź będzie sypialną Warszawy, bo sam czas przejazdu to nie
czasie gdy się remontuje Ul.Gorczyckiego, jest brak zapowiedzi w sprawie modernizacji dróg w układzie Staromiejskim/ lub Ul.Dworcowej - nowe podatki/ podwyżki - w mojej opinii zaraz mogą być kolejne podwyżki podatków.. w tym na śmieci - Dziwne projekty (jak Miejski Plan Adaptacji na zmiany klimatu) – na
Gdańsk i dalej w Łomiankach, nowa wylotówka ugrzęzła na etapie projektowania). Zalew Zegrzyński moim zdaniem nie nadaje się do kąpieli, nie mówiąc już o Wiśle. Okolice Łodzi wcale nie są kompletnie pozbawione miejsc do odpoczynku, jest Inowłódz, spływy kajakowe Pilicą, Spała do której od niedawna jeździ
Nie opisałeś stanu miasta tylko swoją opinię. Praca jest, mieszkania są, zarobki są nie najwyższe, ilość rozrywki jest nie do przekonsumowania przez człowieka, miejsca w przedszkolach są, opieka zdrowotna jest taka jak w całym kraju. W Łodzi jest bardzo duży udział przemysłu i logistyki. Może