stara i za samotna była, by powalczyć - sąsiadom choć częściowo udalo się swoje grunty ocalić. gdy zmarła dom odziedziczyła jakaś dalsza rodzina, sprowadzili się i nawet udało się im z nami zaprzyjaźnić.
Ja nie z Warszawy, mieszkam prawie w dużym mieście. Do pracy do tego miasta jeżdżę autobusem, mam przystanki 5 minut spacerkiem. Mój bombelek owszem, czasem, jedzie że mną autobusem. Ale generalnie uwielbia mieć tylek wozony autem, nie dla niego podróże komunikacją. Jak pójdzie di szkoły średniej
Co do mieszkań, to jednak nie do końca się zgodzę. Chyba nikt z moich znajomych nie miał docelowego mieszkania, kiedy rodziły się jego dzieci. Kilkoro mieszkało kątem u kogoś z rodziny, planując zakup/budowę swojego w przyszłości. Część mieszkała w kawalerkach odziedziczonych po babci. Inni mieli
, mieszkając jednocześnie kątem u rodziny. 7 000 000 pustych mieszkań stałoby w całej Polsce – co drugie mieszkanie od Bałtyku po Tatry byłoby puste i niszczało. Każdemu Polakowi wyparowałoby 30% oszczędności, ponieważ spadek wartości domów pociągnąłby za sobą cały majątek prywatny. 🏁 Podsumowanie: Koniec
sąsiad 10 mieszkań odziedziczył i udziały w dochodowej spółce. Nikt nawet nie podejrzewał, że coś "z nim nie tak" - polibuda, dobra praca w IT, żona, dziecko, własny duży dom, kasy jak lodu. -- Fiesta '84, Almera '95, BMW E36 '98, Astra F '94, Astra G '00, Laguna '96, BMW E53 '01, VW Golf
>Dlugo splacalas? w ogole nie splacalam, skad pomysl ze wszyscy rodza sie biedni i nie pracuja? Mialam pierwsze mieszkanie w wieku 21 lat i odziedziczony majatek po babci >Ze stypa znam kilka osob ( tzw eastern europe), wszystkie wypracowly ja elaboratami o dzadkach w holokauscie. ja
nie bedzie ona zdrowtnie bardzo kosztowna. > Dzieci moje myślę że odziedziczą sporo w nieruchomościach i dostaną dobry kapit > ał kulturowy by poradziły sobie w życiu, natomiast jakbym miał zostawiać im w s > padku np 100k$ to wolałbym wydać te pieniądze na np rok-dwa podróży po
możliwości na spełnienie tych marzeń. Dzieci moje myślę że odziedziczą sporo w nieruchomościach i dostaną dobry kapitał kulturowy by poradziły sobie w życiu, natomiast jakbym miał zostawiać im w spadku np 100k$ to wolałbym wydać te pieniądze na np rok-dwa podróży po świecie, poki ja i żona mamy zdrowie
Czekaj czyli to co teraz zarabiacie i zarobicie....odziedziczy tylko wspólne dziecko?
Batyr, jaki jest, kto chce ten widzi - można o nim powiedzieć wszystko, tylko nie to, że nie potrafi sobie dobrać odpowiedniego do swoich potrzeb otoczenia. I to niezależnie od branży, w której akurat robi. Czy to była branża dystrybucji uciech erotycznych, czy deweloperka mieszkaniami niedołężnych
snajpera”, no i ten „złoty łuk”. A na ulicach bezdomność, bezrobocie, a nawet - jak ktoś ma pracę - nie stać go na mieszkanie (np. programiści z Doliny Krzemowej mieszkają w kamperach, nawet w autach). Nieliczni mają dostęp do ochrony zdrowia… Jak ktoś chory, wybór należy do niego: bankructwo albo śmierć