W Holandii w starych kamienicach jest dramat, latem upał a zimą zimno. Kiepsko izolowane, z kiepskimi oknami, niską klasa energooszczędności. Co do wpadania słońca zależy od strony świata i tego co jest przed budynkiem, jak kamienica ma 3 piętra, wysoki parter i okna od południa, to też będzie
Berlin, 27 stopni na zewnatrz, docelowo dzis 38. Polecam mieszkanie na parterze w starej kamienicy. O tej porze roku slonce jest wysoko i nie wpada bezposrednio do mieszkania. Dopiero za 2 godziny zaslonie zaslony, ale zaraz zamkne okna. Piwnica chlodzi podloge, a ogrod z duzymi drzewami sprawia
U mnie jest chłodno. Nie wiem jakim cudem ale dom się szybko wychładza. Prawdopodobnie wynika to z kompilacji układu pomieszczeń i rozmieszczenia drzew za oknem. Ani jedno ani drugie niezamierzone. Do tego napełniam basen więc w niedzielę będzie mi tylko glowa w kapeluszu z niego wystawała. Do
czyli to była roleta nie na okna a na drzwi? a właściwie "przed-drzwi". faktycznie dziwne rozwiązanie. I jak pracownik uruchamia opuszczenie tej rolety, alarm? skoro najpierw musi zamknąć drzwi zewnętrzne? włącza opuszczenie rolety a potem biegusiem do drzwi, żeby zdążyć je zamknąc? z alarmem
tylko łypnęła na nich oczyma jak sztylety. - A państwo gdzie z tymi mokrymi płaszczami? Okrycia wierzchnie zostawiamy w szatni. W SZAT-NI. Intelligis? Młodzi ludzie natychmiast zamilkli i ruszyli schodami do piwnicy, gdzie znajdowała się szatnia. - Tak więc kolejny raz proszę panią profesor o uwagę
piwnica. Inny sąsiad robił habilitację i nie spał o 3 nad ranem. Był luty. Sąsiad habilitant zaczął kopać w drzwi. Otwieram ledwo co go widzę. Otwieram wszystkie okna. Nie ważne, że na dworze mróz. Pod domem czyjeś auto. Dzwonię na Straż Pożarną. Po 5 minutach byli. To auto zostało rozjechane. Jak w nie
ale nie ma dużego wiatru wiec znośnie. Ogrzewanie wyłączone więc pora przynieść z piwnicy suszarkę do bielizny. Idę więc po nią. Dobrego dnia .
setką osób w bunkrze Szymona Kaca (znajdującym się w piwnicach kamienicy przy ulicy Świętojerskiej 36, zburzonej w początkach wojny). Ktoś wydał kryjówkę, a może została odkryta przypadkiem? Artystę, jak wszystkich, rozstrzelano... Pozostały wiersze, jak to przejmujące "Okno na tamtą stronę": "Mam okno
zdaniem załatwiają sprawę, bo otwierasz na ośc > ież i nalatuje chłodne powietrze. Nie mamy fobii, wręcz przeciwnie. Ale jak mają być otwarte okna, to te okna nie mogą być od strony ruchliwej ulicy - kolejny punkt do odhaczenia. Z drugiej strony, czy może być gdzieś głośniej niż w Warszawie? 🤔
Ambroży Grabowski tak charakteryzował to miejsce w XIX wieku: Była to izba podziemna, właściwiej piwnica z większemi oknami, które były zarówno z poziomem Rynku krakowskiego pod gmachem dawnego ratusza krakowskiego, zburzonego już za istnienia Rzczpltej krakowskiej. W tej izbie był szynk wódek
Ambroży Grabowski tak charakteryzował to miejsce w XIX wieku: Była to izba podziemna, właściwiej piwnica z większemi oknami, które były zarówno z poziomem Rynku krakowskiego pod gmachem dawnego ratusza krakowskiego, zburzonego już za istnienia Rzczpltej krakowskiej. W tej izbie był szynk wódek