na tzw. wine & cheese tastings/exhibits, gdzie (but of course) odbywa sie wine tasting. Wiekszosc ludzi przyjezdza samochodami i nimi odjezdza ale ... zasadnicza kwestia taka ile naprawde "pija" w czasie tasting, ile tego sera (i krakersow, i oliwek, i jakichs innych available hors d'oeuvres zjedza
. Zdrowka! U mnie goraczki brak. Doszlo do 37,8 i spadlo. Za to mdlosci jak chyba w ciazy... zmeczylam od soboty jedno jajko na twardo i 2 oliwki...
A mnie z kolei zupełnie papryka nie pasuje☺ i na pół kg łososia daje ogórka kiszonego, awokado, koperek, dymke lub dwie, kilka oliwek, sok z limonki, oliwe z oliwek i odrobinę sosu sojowego. A w wersji farsz do jajek jeszcze żółtko. Tak w ogóle to wolę tatara z surowego łososia, ale ze względu na
mayoliijka napisała: > W takie ekstrema ja bym się nie zapędzała. Moja wyobraźnia ma swoje ograniczeni > a i trudno wyobrazić mi sobie świat zupełnie bez kredytu. Chodzi naturalnie o świat bez lichwy, czyli bez odsetek, a nie bez pożyczek. Nie będę udawała, że się na tym wybitnie
naturalnie, wraz z rozwojem społeczeństwa. Nie uważam, że płacenie za użyczenie pieniędzy z definicji nie mogło być wynagradzane, bo czym się niby tak bardzo różni od użyczenia prasy do oliwek? Problem polega na tym, jak skonstruować ten system, żeby był jak najbardziej wolny od pokusy nadużycia i na to w
kura17 napisała: > Eliszko, jak robisz nadzienie do tych jajek? > ja jajka uwielbiam, moze zrobilabym kilka na swieta :) > Ja robię takie: Baza to oczywiście roztarte żółtka z majonezem, jogurtem, śmietaną, musztardą (co kto lubi i jak lubi) Moje dodatki: - szynka
wapaha napisała: > spoko kolory , niebieski ponoc mi pasuje ( rzyg) Wszystkie kolory ci pasują, musi być tylko odpowiedni odcień. Twoje niebieskie nie mogą być takie jak dla chłodnego lata. One idą już lekko w zieleń, petrol, albo mają mają coś żółtego, lekko ciepłego i zgaszonego. I
Oo to ja odwrotnie, ciepły pomidor, ciepłe oliwki a już wyjątkowo ciepła sałata są niejadalne :p
Mam odwrotnie. Zdecydowanie bardziej lubię warzywa niż za młodu. I jak ktoś wcześniej napisał, ma to związek z mniejsza ilością mięsa. jak ograniczyłam mięso, jem więcej warzyw i czuję mniejszy głód. Nie miewam w ogóle ssącego, napadowego głodu. Jem dużo sałat, takich klasycznych z ogórkiem
paspartua napisała: > Już swoją drogą dziwi mnie, że tak mało osób się o to nawzajem pyta. Ja pytam z > awsze – i często okazuje się, że Oliwia nienawidzi być Oliwką / Marysia Marią, > albo w ogóle ktoś nie lubi swojego imienia na tyle, że woli inne – to mała prób > a, ale
. Już swoją drogą dziwi mnie, że tak mało osób się o to nawzajem pyta. Ja pytam zawsze – i często okazuje się, że Oliwia nienawidzi być Oliwką / Marysia Marią, albo w ogóle ktoś nie lubi swojego imienia na tyle, że woli inne – to mała próba, ale z siedmiu poznanych mi Olg każda wolała być nazywana Olą.
konfiturami z wiśni, które smażyła. A w „BBB” Aniela pachniała oliwką Bambino. No i cytrynowo pachnąca Matylda😉 Z tym zapachem dzieci, kojarzy mi się tylko Genusia, pachnąca czekoladą i gumą do żucia, gdy Kreska ją tuli.