A ja uważam, że jednak nie jest w formie. Ewidentnie orbitrek skończył jako wieszak:p
Kulturyści nie ćwiczą na sprzętach :-) Sprzęty są na przykład dla ludzi, którzy mają wady kręgosłupa, tak jak ja i nie mogę robić martwych ciągów, schylać się, robić gwałtownych skrętów itp. Orbitrek jest bezpieczniejszy, niż bieganie na zewnątrz. A zwisający podbródek mają ludzie otyli, a nie z
00zxc00 napisał(a): > Jak się go pozbyć? Ćwiczę przysiady i jak napnę pośladki to są twarde jak skała > czyli jakieś mięśnie tam są. Ale na tym jest tłuszcz. Zawsze miałam wystający > tyłek, nawet przy niedowadze. Jest na to jakaś rada? Jest. Rowerek, albo orbitrek.
A jak czyimś marzeniem będzie drewniane łoże z baldachimem i màż osobiście je zrobi (bo jest stolarzem), to czy mogą tam spać oboje? Czy tylko obdarowana? A jak marzeniem jest orbitrek, ale obdarowana jednak miała słomiany zapał, za to obdarowujący codziennie korzysta, to należy żądać odszkodowania
U nas dochodzi to,że my dużo w domu jesteśmy,mąż tak do 17 ,ja jadę do pracy jak się pali naprawdę.reszte mogę ogarnąć zdalnie.takie domowe życie też sporo energii zużywa,mamy jeszcze orbitrek,ekspres,ale to już chyba grosze ciągnie.pewnie najwięcej pralka/suszarka,/indukcja/piekarnik/klimatyzacja
brenya78 napisała: > To może ja byłam. Bo mój orbitrek codzienny, pływanie,, joga, i weekendy hiking > owe zostały określone jako coś ala "grube dupsko zaległe na kanapie" czy coś. P > rzez snajkowa. Masz na myśli pływanie jako taplanie się raz w tygodniu przez 30 minut w
orbitrek codzienny, pływanie,, joga, i weekendy hikingowe zostały określone jako coś ala "grube dupsko zaległe na kanapie" czy coś. Przez snajkowa.
Tematyka dyskusji na forum w 2024 roku **1. Problemy osobiste i emocjonalne:** Wątki takie jak *"Całe życie pod górkę 🙄"*, *"Beznadziejne samopoczucie"*, czy *"Znowu jestem singlem... Smutno mi..."* pokazują, że wiele osób dzieliło się swoimi trudnościami, szukało wsparcia i próbowało
piętra. To jest codzienna dawka ruchu, której się nie zauważa ale która jednak coś daje. Ematki piszą że "ćwiczą kiedy chcą" tylko potem widać po wątkach jaki to problem znaleźć tę dodatkową godzinkę na ćwiczenia. A orbitrek stoi i się kurzy albo służy za wieszak.
fogito napisała: > Co za bzdura snake. Jestem od niej starsza i w porównaniu z tym co ona robi to > mój trening jest o wiele intensywniejszy. Też zaczęłam po długiej przerwie. Oczywiście że tak. No ludzie, co to jest 20min wysiłku na 140? Jak chodzę po górach to mogę być godzinami
"Chcesz powiedzieć, że 2 godziny roweru po pięknej okolicy z kawą w kawiarni na koniec to to samo co jazda po ciemku i w mrozie do pracy 15 minut? Okej, jak tam uważasz." Nie, nic takiego nie hce powiedzieć. Napisalas że jazda do pracy się nie liczy, wcześniej pisałaś coś o byciu twardzielem, więc
niewiasta nie rozumie zn > aczenia pojęć > ALE > co z wyglądem ? > > raczej nie wzbudzi zaufania jako ta, która wie jak się ruszac by nie mieć nadw > agi ;) Oj wapha, ty kompletnie nie masz wiary. Skoro pozyskanie specjalistycznej wiedzy trwa krócej niż puszczenie roomby
zaufania jako ta, która wie jak się ruszac by nie mieć nadwagi ;)